Dawne Zawiercie w fotografiach i opowiadaniach

Stefan Stefański

Jan Gubała (1907-1940) – nauczyciel, społecznik i żołnierz

Strona główna » Jan Gubała (1907-1940) – nauczyciel, społecznik i żołnierz

Jeżeli popatrzymy na działalność organizacji społecznych przez pryzmat struktury zawodowej ich działaczy, nietrudno dostrzec, iż w dużej mierze wywodzą się oni ze środowiska nauczycieli. Co ciekawe, ich aktywność społeczna nie wygasa w momencie zakończenia pracy zawodowej, a wręcz przeciwnie: zaangażowanie wzrasta, a w dodatku w wir pracy społecznej wciągają inne osoby. Tworząc historyczną galerię zawierciańskich społeczników trudno więc pominąć przedstawicieli tej grupy zawodowej.  

Nauczyciel. Często definiując ten zawód używa się słowa „misja”. Życie Jana Gubały niewątpliwie może służyć za przykład takiego właśnie pojmowania roli nauczyciela w szkole i w środowisku pozaszkolnym. Żył i mieszkał w Zawierciu w trudnych czasach. Swoje krótkie życie poświęcił wychowaniu młodzieży w duchu patriotycznym i sam złożył największą ofiarę na ołtarzu Ojczyzny.

Dzieciństwo i młodość


Był „Zagłębiakiem” z krwi i kości. Urodził się w Sosnowcu 9 czerwca 1907 r. jako syn Tomasza i Franciszki z Jasińskich. W Sosnowcu ukończył szkołę powszechną. Następnie kontynuował naukę w seminarium nauczycielskim. Od najmłodszych lat wykazywał zapał do pracy społecznej. Edukację rozpoczął w szkole fabrycznej Towarzystwa „Hr. Renard” w Sosnowcu, gdzie zdobywał pierwsze ostrogi w działalności społecznej, w szkolnej drużynie harcerskiej.  

Jako uczeń Seminarium Nauczycielskiego im. A. Mickiewicza w Sosnowcu, należał do Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Wcześniej, w roku 1924, uczestniczył w obozie Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego (PWiWF) w Starym Sączu. W 1926 r. widzimy go na szkoleniu członków Ochotniczych Straży Pożarnych.

Po ukończeniu nauki w seminarium nauczycielskim odbywa przeszkolenie wojskowe w Szkole Podchorążych nr 5 – Kraków Łobzów. Absolwenci seminariów nauczycielskich, z uwagi na przygotowanie pedagogiczne, stanowili elitę oficerów rezerwy.

W jego życiorysie znajdujemy również roczny epizod związany z nauką w Seminarium Duchownym w Krakowie, ale powołanie kapłańskie nie było jego przeznaczeniem.

Pierwsza praca


Szkoła powszechna w Grodźcu była jego pierwszą placówką. Już wtedy zauroczony był pięknem jurajskich krajobrazów oraz romantycznych ruin zamkowych. Jako uczeń seminarium uczestniczył w wycieczkach w okolice Zawiercia. Będąc już nauczycielem, dzielił się zamiłowaniem do Jury z uczniami, organizując szkolne wycieczki.

Wkrótce został przeniesiony służbowo do Tomaszowic w gminie Niegowa, gdzie wpadł w wir pracy społecznej. Organizuje wycieczki szkolne oraz patronuje działalności Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej w Żarkach. W Domu Ludowym mieszkańcy Żarek mogli podziwiać przedstawienia teatralne, organizowane przez młodego nauczyciela. Organizuje też chór, który w swoim repertuarze sięgał po ambitne dzieła kompozytorów światowej sławy.

Jego zaangażowanie zawodowe, społeczne i talent organizatorski dostrzegli przełożeni. Wkrótce został przeniesiony służbowo do miasta powiatowego.

W mieście „skazanym na wymarcie”


Przeniesienie do Zawiercia związane było z nową pracą w Szkole Powszechnej nr 2, w której w 1932 r. objął posadę nauczyciela tymczasowego. W dniu 24 listopada 1934 r. został mianowany nauczycielem stałym. Młodemu pedagogowi przypadła praca z zawierciańską młodzieżą w okresie najtrudniejszym dla miasta. Były to bowiem lata najcięższego w jego historii kryzysu gospodarczego.

Pracy tej oddał całe swoje serce. Przy jego symbolicznym grobie na cmentarzu w Zawierciu jeszcze dzisiaj zatrzymują się byli uczniowie, wspominając Jana Gubałę, gdy wspomagał ich dobrym słowem i otaczał opieką.

Oprócz pracy w popularnej „dwójce”, uczył również w Szkole Rzemieślniczej Polskiej Macierzy Szkolnej przy ulicy Kopalnianej jako nauczyciel języka polskiego, geografii i wychowania obywatelskiego. W 1932 r. awansowano go do stopnia podporucznika rezerwy.

Jako urodzony społecznik należał do kilku organizacji działających wówczas w Zawierciu. Był członkiem Koła Oficerów Rezerwy, czynnie włączył się w prace Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jednak wielu mieszkańcom miasta przed rokiem 1939 kojarzy się przede wszystkim jako komendant kompanii powiatowej Związku Strzeleckiego. Maszerująca kompania „Strzelców” i na jej czele komendant Jan Gubała. Był to powszechny obrazek na ulicy 3 Maja w latach trzydziestych.

Wkrótce został wybrany komendantem powiatowym Związku Strzeleckiego i pełnił tę funkcję aż do września 1939 roku. Jako organizator imprez sportowych (organizowanych przez PWiWF) wykazywał się znakomitą sprawnością fizyczną, czego dowodem jest posiadanie Państwowej Odznaki Sportowej w stopniu złotym. Latem można było spotkać go na obozach Związku Strzeleckiego na Centurii. Nic też dziwnego, że już po krótkim okresie pracy i działalności społecznej, jego zaangażowanie zostało docenione – otrzymał Krzyż Zasługi w stopniu brązowym.

Z uwagi na aktywny udział i pracę w Związku Strzeleckim, był osobą znaną i popularną w całym ówczesnym powiecie zawierciańskim. Ślady jego wrażliwości na trudne problemy międzywojennego Zawiercia znajdują się wśród pamiątek rodzinnych, gdzie możemy zobaczyć dowody jego hojności (na miarę skromnej pensji nauczyciela), polegającej na wspieraniu działalności charytatywnej w formie „datków”.

Tragiczny wrzesień


Jako jeden z nielicznych oficerów rezerwy z Zawiercia, Jan Gubała ukończył kurs dla dowódców kompanii w 11. pułku piechoty w Tarnowskich Górach. Otrzymał przydział mobilizacyjny do 74. pułku piechoty w Lublińcu, w którym rozpoczął walkę z najeźdźcą jako dowódca plutonu III batalionu. Żołnierskie szczęście pozwoliło Gubale razem z podwładnymi wymknąć się z kotła w okolicach Złotego Potoku. Razem z innymi oddziałami Armii Kraków jego pluton cofa się pod Tomaszów Lubelski.

Po wkroczeniu Sowietów i kapitulacji, postanawia przedzierać się do Rumunii, żeby kontynuować walkę z najeźdźcą już na obczyźnie. Prawdopodobnie w okolicach Kowla dostał się do sowieckiej niewoli. W listopadzie żona Helena otrzymuje kartkę z obozu w Starobielsku. Wiosną 1940 r. urywa się korespondencja. Informację o tragicznych losach Gubały przekazał jego żonie pewien Niemiec, który zginął później pod Stalingradem.  

Rodzina


W 1935 r. zawarł związek małżeński z Heleną Łączek. Z okazji tej uroczystości mieszkanie rodziców młodej pary zasypane zostało stosem telegramów, których nadawcami byli członkowie organizacji działających na terenie Zawiercia. Wincenty Barański – dziadek żony – był w 1863 r. uczestnikiem Powstania Styczniowego. To zobowiązywało.

Pani Barbara Zaporowska – córka Jan i Heleny, z pietyzmem pielęgnowała pamiątki po ojcu. Regularnie odwiedzała zawierciański cmentarz i grób rodziców.  „Kustoszem” zbiorów rodzinnych ustanowiła swego syna Piotra. Razem z wnuczkiem Jana Gubały, pani Barbara była na cmentarzu w Katyniu, gdzie znajduje się grób obrońcy z września 1939 roku.

W 2007 r. pośmiertnie awansowany został on do stopnia porucznika. Wcześniej odznaczony był pamiątkowym Krzyżem Kampanii Wrześniowej (Londyn) oraz medalem Za Udział w Kampanii Wrześniowej. Rodzinne zbiory fotografii i dokumentów mogą być ozdobą niejednej wystawy obrazującej przeszłość Zawiercia, a nawet historii Polski.

W roku 2009 uczniowie Gimnazjum nr 1 posadzili przed szkołą Dąb Pamięci, który zadedykowali zawierciańskiemu nauczycielowi. Drugi dąb poświęcono innemu nauczycielowi, Eustachemu Serkesowi. Razem uczyli, razem działali na rzecz zawierciańskiej społeczności, razem spoczęli na katyńskim cmentarzu. Na zawierciańskiej nekropolii znajdują się również blisko siebie ich symboliczne groby.  

                               Zdzisław Kluźniak


Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w kwartalniku „Zawiercianin” nr 1(7)/2011. www.zawiercianin.pl

 

Jan Gubała - z-ca komendanta powiatowego Związku StrzeleckiegoJan Gubała z uczniami. W tle  Szkoła Powszechna Nr 2 (obecnie Gimnazjum Nr 2 im. S. Szymańskiego) Barbara Zaporowska oraz Piotr Zaporowski- córka i wnuk Jana Gubały na cmentarzu w Katyniu, fot. archiwum rodzinne
Jan Gubała z uczniami. W tle  Szkoła Powszechna Nr 2 (obecnie Gimnazjum Nr 2 im. S. Szymańskiego)
Jan Gubała z uczniami. W tle Szkoła Powszechna Nr 2 (obecnie Gimnazjum Nr 2 im. S. Szymańskiego)
Barbara Zaporowska oraz Piotr Zaporowski- córka i wnuk Jana Gubały na cmentarzu w Katyniu, fot. archiwum rodzinne
Barbara Zaporowska oraz Piotr Zaporowski- córka i wnuk Jana Gubały na cmentarzu w Katyniu, fot. archiwum rodzinne

|   Do góry   |   Strona główna   |

Centrum Inicjatyw Lokalnychwww.cil.org.pl

Newsletter

ALPANET - Polskie Systemy Internetowe