Dawne Zawiercie w fotografiach i opowiadaniach

Stefan Stefański

Klub Sportowy Włókniarz Zawiercie

Strona główna » Galeria » Klub Sportowy Włókniarz Zawiercie

  Był rok 1948, gdy wiosną na sportowej scenie w Zawierciu pojawiło się najpierw Koło Sportowe Nr 5 „Włókniarz”, a następnie Klub Sportowy „Włókniarz” działający przy Zawierciańskich Zakładach Przemysłu Bawełnianego w Zawierciu, założycielem był elektryk Stefan Biernacki. Pierwszą siedzibą klubu był drewniany barak na „Kępie” (pomiędzy rzeką Wartą, torami a ul. Marszałkowską), i pewnie dlatego w sportowym slangu na drużynę Włókniarza mówiono „chłopcy z kępy”, a przydomek ten podobno wymyślił i rozpowszechnił P. Witkowski znany kibic i działacz „Warty” który też czasem mówił żartując -„chłopcy z warszawskiej kępy przyjechali”. On też zainicjował pierwszy towarzyski mecz pomiędzy rezerwową drużyną „Warty” Zawiercie a „Włókniarzem” w czerwcu 1948 r. Potyczka piłkarska zakończyła się zwycięstwem „Włókniarza” 4:3, a skład zwycięskiej drużyny to: Janowski, Mularczyk, Breczewski, Kasprzycki, Staśko, Makieła, Jasiak, Babulski, Rozpończyk, Makieła, Nowak, Kotek…. Początki są często trudne i podobnie było w przypadku „Włókniarza”. Brak własnego boiska spowodował, że klub gościnnie korzystał z boiska „Warty” przy ul. Senatorskiej. Musiał jednak ustąpić gospodarzowi i często mecze odbywały się we wczesnych godzinach rannych. Piłkarze borykali się też z innymi problemami takimi jak: brak szatni, umywalek, a stroje i dwie piłki ! do gry były przechowywane w domu prezesa. Rok później z rąk Biernackiego prezesurę przejmuje Edward Młynarczyk, a w roku 1951 następuje kolejna zmiana i jego miejsce zajmuje Włodzimierz Czech. W początkowych latach swojej działalności klub nie odnosił znaczących sukcesów grając w klasie C. Chęć i zaangażowanie zawodników spowodowały, że  w ZZPB coraz głośniej mówiono o własnym boisku i tak w roku 1950 ówczesny dyrektor Stefan Sukiennik wyraził zgodę na budowę boiska pomiędzy rzeką Wartą a ul. 11-tego Listopada. Były w tym miejscu krzaki, doły, w których znajdowało się wysypisko śmieci. Wszyscy sympatycy sportu, a w szczególności sami zawodnicy ruszyli do pracy (oczywiście społecznej). Wycięto drzewa, krzaki, zniwelowano teren zasypując doły ze śmieciami, a kierowcy wożący ziemię musieli się dobrze nagłowić jak rozpisać karty drogowe, gdyż mieli tylko niepisane pozwolenie na pracę przy budowie boiska. wreszcie śmietnisko zaczęło przypominać boisko, więc natychmiast zaczęto trenować. Po wkopaniu drewnianych bramek okazało się, że wymiary boiska nie spełniają warunków Związku Piłki Nożnej, ale warunkowo dopuszczono boisko do gry w klasie C i B. W ciągu kilku następnych lat prace nie ustawały, wyrównano teren i powiększono płytę boiska a klub otrzymał budynek fabryczny przy ul. 11-tego Listopada 3. Urządzono tam dwie hale sportowe, a część tunelu przechodzącego nad ulicą zagospodarowano na szatnię, umywalnię i magazyn sprzętu. Nie zapomniano też o kibicach. Zamontowano siedzenia, a stare ogrodzenie wymieniono na nowe i już każdy fan „Włókniarza” wiedział, że tu jest jego klub, gdyż na budynku zawieszono flagę klubu w biało-zielone pasy z gwiazdą oraz podświetlany napis nazwy klubu z herbem, (jako ciekawostkę można podać, że projektując herb wzorowano się na „Wiśle” Kraków skąd zapożyczono białą gwiazdę). Ta sytuacja nie tylko pobudziła rzesze młodzieży, która zapisywała się do klubu, ale i samych piłkarzy którzy w roku 1956 wywalczyli awans do klasy A. Druga drużyna awansowała do klasy B a trzecia grała w klasie C. Powstały też grupy juniorów i trampkarzy. W latach 60-tych i 70-tych zawiercianie mogli fascynować się derbami Zawiercia gdyż „Warta” i „Włókniarz” grały w tej samej klasie. W jednych meczach wygrywała „Warta”, a w innych „Włókniarz” co dodawało smaku, pikanterii i wzbudzało wielkie emocję, gdyż serca wielu kibiców były podzielone pomiędzy klubami, a zawodników podbudzało to do jeszcze większej rywalizacji. Do największych sukcesów klubu można zaliczyć awans pierwszej drużyny 1974 r. do klasy między-powiatowej, w której jednak nie utrzymali się zbyt długo, natomiast trampkarze zdobyli wicemistrzostwo okręgu. Tak jak każdy klub tak i „Włókniarz” miał swoich piłkarskich idoli. Najlepszym technikiem juniorów był T. Domagała, a D. Stolarczyk odbijał piłkę ponad 1200 razy. Jednym z najwszechstronniejszych sportowców był S. Adamczyk, występował, jako piłkarz, hokeista, narciarz i boksował w wadze koguciej. Tragiczna śmierć w marcu 1970 r. przerwała prezesurę Włodzimierza Czecha. Jego następcą został Władysław Leśniak, by następnie po pięciu latach przekazać władzę Tadeuszowi Rosińskiemu. Za jego to kadencji 4 marca 1980 r. KS „Włókniarz” połączył się z MKS „Warta” i od tego dnia Klub oficjalnie przestał istnieć. Jeszcze w latach 90-tych na podniszczonym boisku odbywały się mecze juniorów i trampkarzy „Warty”, a na budynku wisiał nieczynny neon. Obecnie w budynku mieści się sklep, a po boisku nie ma już śladu. KS „Włókniarz” odegrał znacząca rolę w zawierciańskim sporcie i może poszczycić się wieloma znakomitymi sportowcami, którzy reprezentowali miasto w niektórych dyscyplinach na Mistrzostwach Polski, a nawet na Olimpiadzie. „Włókniarz” był klubem wielosekcyjnym i posiadał sekcje: bokserską, tenisa stołowego, piłki nożnej, piłki siatkowej, kolarstwa, szachów, hokeja na lodzie. W sumie było ich dziesięć lub jedenaście (jedna działała pod patronatem klubu). O niektórych udało mi się zdobyć więcej informacji, natomiast o takich sekcjach jak: piłka ręczna mężczyzn, czy lekkoatletyka prawie wcale, ale jest to zachętą do dalszych poszukiwań.                                                                        Drugą w kolejności sekcją, która powstała po piłce nożnej i założona była w 1952r to sekcja bokserska. Prekursorem był Czesław Skalecki, który rozpropagował i doprowadził do wielu sukcesów zawierciańskich zawodników. Pierwszym poważniejszym sukcesem było wicemistrzostwo Kwapicha w Mistrzostwach Polski juniorów Zrzeszenia Sportowego „Włókniarz” 1953r. Pewnego dnia , a było to 5 września 1954 roku na boisku „Włókniarza” stanął ring i odbyły się pierwsze znaczące zawody- reprezentacja Śląska kontra Łódź. Nawet z samolotu rozrzucano ulotki, więc kibiców było tylu, że nawet stadion „Włókniarza” miał problemy ich pomieścić. Wygrał Śląsk, w barwach którego występowali Kwapich i Nowak- i to był dzień w który Zawiercianie pokochali boks. To co się działo 8 i 22 grudnia 1955r w Domu Ludowym „Włókniarz” (obecnie Biedronka) przeszło wszelkie oczekiwania. Bokserzy podejmowali w towarzyskim meczu II- ligową „Cracovię” a następnie II- ligowy ŁKS „Łódź”. Bilety szybko się rozeszły a chętnych było tylu, że wyłamano drzwi wejściowe by dostać się na zawody. W pierwszym meczu padł remis 9:9, a w drugim zwycięstwo 12:8. W meczu tym wystąpił wypożyczony ze „Startu Częstochowa” Jerzy Kulej, a Władysław Jędrzejewski został zniesiony na rękach i obydwoje po swoich zwycięstwach usłyszeli „100 lat” od kibiców. Znaczący rozkwit sekcji to lata 1955-56, ponad 40 zawodników reprezentowało klub w meczach klasy „A”, a chętnych ciągle przybywało. Największy sukces odniósł Władysław Jędrzejewski- waga ciężka: 5-krotny mistrz Polski, brązowy medal na ME w Lucernie 1959r, dwukrotny udział w Igrzyskach Olimpijskich- Rzym 1960 i Toki 1964, oraz 22 razy reprezentował barwy kraju ( historia W. Jędrzejewskiego jest opisana w kategorii „Zawiercianie”). Pozostałe sukcesy to głównie mistrzostwo Polski i Śląska juniorów takich zawodników jak: Tadeusz Duda, Tadeusz Waś, Jerzy Haładyn, Zygmunt Koral, Józef Sytniewski, Stanisław Adamczyk, Robert Połcik, Janusz Pacan, i wielu innych.  W roku 1970 sekcja bokserska została rozwiązana  z przyczyny bardzo prozaicznej- brak trenera.                      Początki kolarstwa w KS „Włókniarz” to bardziej rekreacja niż zawodowstwo. A zaczęło się od wyścigów uczniów podstawówek i gimnazjalistów na trasie Zawiercie- Rudniki- Zawiercie w 1951r. Chętnych było tak dużo, że brakowało rowerów i ten co przekraczał linię mety przekazywał rower następnemu „kolarzowi”, a bardziej zamożni wypożyczali rowery na godzinę lub dwie z warsztatu rowerowego. Jak opowiadał jeden z uczestników uliczne wyścigi zaczęły być dość kłopotliwe dla mieszkańców. Ruchu samochodowego dużego nie było, ale ulicami często wędrował „drób”, który był często goniony przez rowerzystów, a kilka niegroźnych kolizji z furmankami i drewnianym domem (w którym spadło kilka obrazów ze ściany) spowodowały, że zaczęto myśleć o kolarstwie wyczynowym. W 1953r Włodzimierz Czech zaczął prowadzić rozmowy w Sekcji Kolarskiej w Katowicach by utworzyć i zarejestrować kolarstwo w Zawierciu. Przyszli kolarze zaczęli trenować pod okiem Mariana Bartolewskiego. Brali też udział w wielu rajdach rowerowych po Jurze i nie tylko. Były organizowane też rajdy „Dookoła Polski”, a jedna z tras: Zawiercie- Częstochowa- Warszawa- Olsztyn- Zielona Góra- Wrocław- Bielsko-Biała- Zakopane- Kraków- Zawiercie miała prawie 2300 km i została pokonana przez zawodników w niecały miesiąc, co dawało średnio 100 km dziennie. Należy dodać, że najstarszy zawodnik miał 19 a najmłodszy 17 lat, i wyruszyli za „wspólne pieniądze” zakładów pracy i rodziców. 1 maja 1954r podczas pochodu zaprezentowała się już zarejestrowana sekcja kolarska i jeszcze tego samego dnia odbył się wyścig w Zawierciu, który wygrał Roman Małecki i jako pierwszy z sekcji zdobył III klasę kolarską. Każdy kolejny wyścig był okazją dla kolejnych zawodników by podwyższyć swoją klasę kolarską.   W następnych latach nasi kolarze brali udział w prawie wszystkich wyścigach kolarskich, które odbywały się w woj. śląskim i łódzkim, nie odnosząc jednak znaczących sukcesów. Nie opuszczali nawet wyścigów przełajowych w których w 1957r Włodzimierz Małecki zdobył mistrzostwo Śląska juniorów. Również w 1957r został zapoczątkowany wyścig o Puchar Gazety Zawierciańsko-Myszkowskiej nazwany później Międzynarodowym Wyścigiem o Puchar Zawiercia. Jako ciekawostkę można podać, że w V i VI wyścigu gościł w Zawierciu mało znany jeszcze 16-letni Ryszard Szurkowski występujący w barwach „Radomiaka” Radom, który po niedługim czasie królował na wyścigach kolarskich. Pomimo tego, że w Zawierciu nie było już sekcji kolarskiej wyścig ten odbywał się nadal aż do 1978r i cieszył się niezwykłym powodzeniem wśród polskich i zagranicznych kolarzy. Należy też wspomnieć, że w 1976r w Zawierciu była meta VIII etapu i jednocześnie start IX etapu wyścigu „Dookoła Polski”. Komitet organizacyjny składał się głównie z działaczy KS „Włókniarz” a podczas finiszu na stadionie zasiadło ok. 15tys. widzów. W 1956r zgłoszono do wyścigu „Dookoła Ziemi Białostockiej” naszych kolarzy, niestety na 2 tygodnie przed wyjazdem poinformowano zawodników i trenera Łazarczyka o wycofaniu zgłoszenia. Był to początek końca sekcji kolarskiej w Zawierciu.                   Ciekawą inicjatywą była sekcja szachowa, która powstała w 1952r. Kierownikiem i zarazem jednym z zawodników był Czesław Zając. Już w 1953r szachiści pierwszej drużyny   awansowali do Ligii Wojewódzkiej a w klasie powiatowej grała druga drużyna. Z okazji 1 Maja w 1963r rozegrano mecz „Włókniarz” na reprezentację miasta i powiatu. W zawodach wzięło udział ponad 60 zawodników, a „Włókniarz” zwyciężył 17-15. W latach rozkwitu sekcja liczyła ok. 30 zawodników a najlepsi szachiści to Królikowski, Wojtynia, Podpłomyk i Rudy. Ci ostatni występowali w reprezentacji Śląska w meczu z Wrocławiem wygrywając swoje partie.                    Kolejna sekcja to sekcja hokeja na lodzie. Kierownikiem jej był Stanisław Dzwonnik (Zebranie Zarządu z dn.11.V.1965r) Drużyna grała w klasie „A” i zajmowała tam miejsce w środku tabeli. Najczęściej zawodnicy wywodzili się z innych sekcji i wykorzystując przerwę zimową grali w hokeja. Świadczy to o dużej wszechstronności zawodników. Często zdarzało się tak, że nie kończono rozgrywek, gdyż albo mrozów nie było, lub wiosna wcześniej przyszła i lodowisko rozmarzało. Po zmianie przepisów, które mówiły, że można grać tylko na krytych lodowiskach sekcje rozwiązano. Miasta nie było stać na takie lodowisko, więc część zawodników przeszło do drużyny w Myszkowie. Najlepszym zawodnikiem był Czech Włodzimierz a bramkarzem Smoliński Jerzy.             Sekcja siatkówki trenowana przez Elżbietę Gieszczykiewicz funkcjonowała w latach 60 -80-tych. Dziewczyny grały w lidze okręgowej a mecze odbywały się na hali OSiR. Cieszyły się one zawsze dużym powodzeniem, a rzesze kibiców wypełniały halę sportową. Kadra drużyny to głównie uczennice zawierciańskich szkół średnich i zakładów pracy łącznie to około 10 zawodniczek. Siatkarki zaliczyły też zagraniczny występ a był to Międzynarodowy Turniej w Czechosłowacji. Niestety po fuzji sekcja przeszła pod MRKS Warta i po krótkim czasie została rozwiązana.                  Sekcja tenisa stołowego założona została w 1954r przez Wodzyńskiego działała przez cały czas istnienia Klubu. Następnymi kierownikami byli: Świtalski a potem Janusz Dąbrowski. Na tyle co znałem p. Dąbrowskiego muszę przyznać, że tenis stołowy to był prawdziwy sens jego życia a wielu pasjonatów powinno z niego czerpać wzór. W pierwszych latach sekcja liczyła około 15 osób i występowała w II lidze juniorów by następnie awansować do I Ligii. Sukcesem mógł się pochwalić Szczygieł Henryk który w 1961-62 zdobył Mistrzostwo Śląska Juniorów. Seniorzy grali w klasie międzywojewódzkiej a następnie w II lidze. Rok 1975 to początek corocznego turnieju o Puchar Zwycięstwa który odbywał się zawsze w maju. Zwycięstwo w I Turnieju przypadło Krystynie Cholewce a wśród mężczyzn Andrzejowi Wołczyńskiemu. Tuż przed likwidacją klubu w 1980r drużyna kobiet w składzie: K.Cholewka, Z.Wódka, O.Dąbrowska, W.Małek wywalczyły awans do II Ligii by następnie występować pod skrzydłami Warty. Jak wspomina były zawodnik W. Jakubowski początkujący zawodnicy grali zwykłymi deskami oklejonymi korkiem  a paletka z miękka okleiną to był rarytas nie mówiąc już o stołach, które były robione ze sklejki lub płyty pilśniowej i zwykłych rurek. Czasami zawodnicy grali między sobą kto jest najlepszy, raz o zegarek a czasem na pieniądze. „Rozgrywki” trwały po kilka godzin a nawet do późnej nocy. Na przełomie roku 1960 powstała sekcja motorowa, którą założył Jerzy Krawczuk,  był on elektrykiem w Domu Kultury. Wygrał  ok. 40 wyścigów na „podrasowanym motorze” (z tego powodu część tytułów cofnięto). On i  drugi zawodnik Witold Gryc jeździli w „zawodach”  po szynach kolejowych - tzn. kto dalej dojedzie, a na strzelnicy wjeżdżali pod górę. Tylko Krawczuk potrafił wyjechać a reszta niestety się przewracała.     Od jednego z działaczy „Włókniarza” dowiedziałem się, że istniała również sekcja podnoszenia ciężarów. Do powstania jej przyczynili się: Wiesław Nawara i Stanisław Kosiński, a był to rok ok. 1954. W późniejszym czasie doszli kolejni zawodnicy tacy jak: Maj Mirosław i Zamora Jan. Pierwszym zawodnikiem, który podniósł 100 kg był Wiesław Nawara. Wieść ta bardzo szybko się rozeszła i całe miasto mówiło o tym sukcesie. W latach późniejszych sekcja przeniosła się do Rudnik i działała przy zakładzie POM pod nazwą „Pomowiec” Rudniki.

W historii KS „Włókniarz” oprócz radosnych chwil była i tragiczna. A był to dzień 31 marca 1970r gdzie o 14.30 w wypadku drogowym w Chodlach pod Cieszynem zginęli: prezes Włodzimierz Czech, nauczyciel I LO Marian Bartolewski, przewodniczący MKKFiT , Jerzy Grzesik oraz jego 8-letnia córka Bożenka. Delegacja Zawierciańskich działaczy wracała z Czechosłowacji gdzie z miejscowymi klubami nawiązywali wzajemne kontakty. Samochód Taunus, którym wracali delegaci zderzył się czołowo z 18-tonowym Starem. W ówczesnej prasie i radio omyłkowo podano, że zginął tam Władysław Leśniak. Pomyłka wynikła z tego, iż nie zmieniono delegacji Leśniaka, którą znaleziono w rozbitym samochodzie. W dniu wyjazdu do Czechosłowacji Leśniak wyjechał do Warszawy na mecz Legii z Feyenoord Rotterdam a jego miejsce zajął Bartolewski. Nie udało się zidentyfikować osób więc listy ofiar podano z delegacji. Dopiero dokładna identyfikacja ciał (Bartolewski nie miał palców u ręki) wyjaśniła nieporozumienie, które następnie sprostowano w prasie i radiu.

Dla wielu fanów i byłych członków KS „Włókniarz” ta historia może być pewnym niedosytem i mogliby tu opowiedzieć wiele ciekawych historii, których by nawet książka nie pomieściła, ale dla tych co jej nie znali może choć trochę przybliży Klub, który był częścią życia wielu zawiercian.

Jeśli posiadasz jakieś zdjęcia lub inne ciekawe akcesoria klubu prosimy o kontakt: jaslaz@poczta.onet.pl  uzupełnimy tę galerię.

Autorzy i galeria zdjęć Jadwiga i Sławomir Gębka

 

 

Z kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZ kolekcji Adama DrzazgiZarząd KS Włókniarz Zawiercie. Z kolekcji Adama DrzazgiPieczątka klubowa. Z kolekcji Adama Drzazgi

1 | 2 | 3 | 4

|   Do góry   |   Strona główna   |

Centrum Inicjatyw Lokalnychwww.cil.org.pl

Newsletter

ALPANET - Polskie Systemy Internetowe