Dawne Zawiercie w fotografiach i opowiadaniach

Stefan Stefański

Wspomnienie o księdzu doktorze Józefie Niedermanie

Strona główna » Opowiadania » Wspomnienie o księdzu doktorze Józefie Niedermanie

Wyemigrował ze  Szwajcarii. Na Jurę  Krakowsko – Częstochowską przybył już jako dorosły człowiek. Posiadał dobre wykształcenie medyczne ale do Polski przybył by pełnić posługę kapłańską. Duchownym został prawdopodobnie po śmierci swojej małżonki. Zamieszkał w Skarżycach przed drugą wojną światową. Piastował funkcję  ks. kanonika parafii  pod wezwaniem Trójcy Świętej w Skarżycach  i pozostał tam aż do swojej śmierci.

Ludność Skarżyc i okolicznych wiosek zapamiętała go jako, wielkiego dobrodzieja, filantropa oddanego wszystkim potrzebującym ludziom. W latach okupacji niemieckiej, szczególnie ciężkim okresie dla narodu polskiego służył wszystkim ludziom, udzielał porad i pomocy medycznej. Pomagała mu w tym jego gospodyni. Ks. Niederman mimo że nie posiadał laboratorium potrafił stawiać trafne diagnozy i ordynować skuteczne terapie, na przykład na podstawie analizy moczu.

We wspomnieniach starszych ludzi ks. Alfons bardzo kochał dzieci. Jako ksiądz uczył nie tylko religii ale także udzielał lekcji muzyki, wyławiając talenty, czasem wskazywał im nawet drogę życiową.

Osobami bardzo zaprzyjaźnionymi z księdzem byli właściciele zamku w Morsku  (inż. architekt Witold Danielewicz Czeczott i jego żona Janina Czeczottowa). Ludzie ci często przebywali  z księdzem, wspierając się wzajemnie w swoich pasjach i zainteresowaniach. Pasją Witolda Czeczotta, było kolekcjonowanie skamieniałości Jury, w postaci  amonitów, belemnitów, ramienionogów, gąbek, jeżowców, szkarłupni, otwornic, zębów rekinów oraz wszelkich rodzajów kształtów, resztek skałek jurajskich. Pasją Księdza Alfonsa było, nie tylko pomaganie ludziom ale również postęp techniczny, a w szczególności motoryzacja.

Obecnie mamy XXI wiek, a szlakami Jury Krakowsko-Częstochowskiej przemierzają tysiące turystów z całej Polski. Podziwiają piękno krajobrazów i historii przemierzając szlak „Orlich Gniazd”. Historia tej pięknej ziemi związana jest z pięknymi życiorysami osób żyjących na niej. Ocalmy od zapomnienia osoby które przysłużyły się rozwojowi kulturowemu i duchowemu. W ich gronie nie powinno zabraknąć księdza Alfonsa Niedermana, kochającego polskie dzieci, niosącego pomoc duchową i medyczną poświeconego do końca ziemi skarżyckiej i w niej pochowanego.

Dziś ks. Kanonik Alfons Niedenman jest osobą zapomnianą i niedocenioną. Moim apelem jest, by częściej sięgać do historii, a tacy wielce zasłużeni ludzie nie odchodzili w zapomnienie i aby znaleźli swoje miejsce w kronice kultury regionu.

Ks Niederman i rodzina Czeczotów pochowani są na cmentarzu w Skarżycach.
Moją pamiątką po księdzu Niedermanie są poniższe zdjęcia z okresu mojego dzieciństwa

zdjęcie z roku 1953.

Opracowała Krystyna Surma

 


fot. arch.  K. Surmafot. arch.  K. Surma
fot. arch.  K. Surma
fot. arch. K. Surma

|   Do góry   |   Strona główna   |

Centrum Inicjatyw Lokalnychwww.cil.org.pl

Newsletter

ALPANET - Polskie Systemy Internetowe