Dawne Zawiercie w fotografiach i opowiadaniach

Stefan Stefański

Obywatel Józef Dziechciarek (1879-1939)

Strona główna » Obywatel Józef Dziechciarek (1879-1939)

Współcześni działacze samorządowi wyposażeni są w wiedzę i narzędzia, których nie posiadali ich poprzednicy w początkach XX wieku. A jednak często narzekamy na skuteczność i jakość pracy lokalnej administracji. Czasami wydaje się, że brakuje im tego „czegoś”, co z pewnością posiadał ich poprzednik sprzed kilku dekad.

Korzenie


Józef Dziechciarek urodził się we wsi Krzemienda (gmina Poręba Mrzygłodzka). Jego ojciec po uwłaszczeniu chłopów w 1864 r. został właścicielem 6-morgowego gospodarstwa w trzydziestu kawałkach. Późniejszy radny powiatowy szczycił się tym, że jego matka była we wsi jedyną osobą posiadającą umiejętność czytania. Rodzice od 1881 r. prenumerowali „Gazetę Świąteczną”, która dla młodego Józefa stanowiła bogate źródło wiedzy o Polsce i świecie.

W wieku siedmiu lat rozpoczął naukę w szkole elementarnej, a po jej ukończeniu pomagał rodzicom w gospodarstwie rolnym. Dorastał w patriotycznej atmosferze. W rodzinnym domu wspominano o pobycie w Porębie powstańców styczniowych, o próbie wstąpienia ojca do oddziału powstańczego, o znalezionych w lesie ulotkach i pismach patriotycznych, które matka Józefa czytała mieszkańcom wsi.

Nic więc dziwnego, że chłopca wychowanego w takim duchu nie mogło później zabraknąć w 1910 r. w Krakowie, podczas uroczystości odsłonięcia pomnika Władysława Jagiełły. Udał się tam nielegalnie przez granicę zaborów rosyjskiego i austriackiego, wykorzystując paszport innej osoby.

Pierwsza praca i aktywność

W wieku 17 lat zaczął naukę zawodu w odlewni Zygmunta Pringsheima, z którą związał się na całe życie. Początkowo pracował jako terminator (uczeń) w zawodzie modelarza i ślusarza. W okresie międzywojennym pełnił funkcję majstra w wydziale mechanicznym.

Chociaż nie należał do Polskiej Partii Socjalistycznej, czynnie wspomagał jej bojowców, ukrywając w swoim gospodarstwie m.in. broń. Podczas przerw w pracy w fabryce czytał na głos gazety socjalistyczne, a liczba słuchaczy dochodziła do 300 osób. Brał też czynny udział w wystąpieniach robotników w latach 1905-1907. Dzięki wstawiennictwu dyrektora Franciszka Giertycha (pradziadek Romana Giertycha) uniknął aresztowania i nie podzielił losu kilkunastu mieszkańców Poręby, którzy zostali zesłani w głąb Rosji za udział w tych wydarzeniach.

Społecznik


W Porębie Mrzygłodzkiej w 1901 r. pojawił się ks. Franciszek Pędzich, budowniczy kościoła i pierwszy proboszcz. To właśnie wokół niego skupiło się grono działaczy, którzy rozpoczęli okres wielkich przeobrażeń w życiu mieszkańców gminy i osady fabrycznej. W pierwszym szeregu społeczników znalazł się również Józef Dziechciarek. Uczestniczył w 1905 r. w tajnym spotkaniu z Antonim Osuchowskim, który był założycielem Polskiej Macierzy Szkolnej. Efektem zebrania było założenie koła PMS w Porębie.

Z kolei w 1907 r. powstało Spółdzielcze Stowarzyszenie Spożywców, a Józef Dziechciarek pełnił w nim funkcję prezesa. Był również inicjatorem powołania w 1912 r. Kasy Towarzystwa Oszczędnościowo Pożyczkowego oraz Kółka Rolniczego. Po wybuchu I wojny światowej w 1914 r. uczestniczył w powołaniu Komitetu Obywatelskiego i Sądu Obywatelskiego, które zapewniały bezpieczeństwo oraz pomoc mieszkańcom gminy w trudnych wojennych czasach.

Życie dzielił pomiędzy fabrykę a działalność społeczną. Niezwykle trudno zliczyć wszystkie dokonania Józefa Dziechciarka. Po odzyskaniu niepodległości reaktywował Ochotniczą Straż Ogniową, był współzałożycielem Komitetu Obrony Państwa podczas wojny polsko-bolszewickiej, a w 1927 r. założył Kasę Stefczyka. Jako członek gminnego Dozoru Szkolnego podejmował wysiłki w celu utworzenia nowych placówek oświatowych. Efektem tych działań było wybudowanie pięciu nowych szkół – czterech w dzisiejszej Porębie i jednej w Marciszowie.

W gminie i w sejmiku


Po odzyskaniu niepodległości w pierwszych wyborach gminnych Józef Dziechciarek został wybrany do Zarządu Gminy Poręba Mrzygłodzka i pracował na rzecz jej mieszkańców przez cały okres międzywojenny. W tym samym okresie wybrano go także do Sejmiku Powiatowego w Będzinie. Po utworzeniu w 1927 r. powiatu zawierciańskiego ponownie uzyskał mandat do sejmiku powiatowego, w którego pracach uczestniczył aż do wybuchu II wojny światowej.

Priorytetem w nowo powstałym powiecie była budowa sieci drogowej, łączącej gminy z Zawierciem. Jako członek Wydziału Powiatowego, Józef Dziechciarek nadzorował prace drogowe na terenie całego powiatu oraz działania przy tak ważnych inwestycjach, jak rozbudowa Żeńskiej Szkoły Rolniczej „Zagłębianka” w Koziegłowach, budowa szpitala w Myszkowie czy gmachu starostwa w Zawierciu. Dumny był również z wybudowania w rodzinnej wsi Krzemiendzie powiatowego sierocińca, w którym na jego wniosek umieszczono tablicę upamiętniającą Józefa Piłsudskiego (tablica ta znajduje się obecnie w Izbie Muzealnej w Porębie).

Pan z notesem


W drugiej połowie lat 30. jako doświadczony działacz sejmikowy został członkiem komisji rewizyjnej. Zawsze poważnie podchodził do swojej pracy. W podręcznym notesiku skrzętnie notował wszystko, co pozwalało sumienne wywiązywać się z obowiązków. W notesiku, oprócz definicji księgowych, znajdujemy również podręczny słowniczek poprawnej pisowni oraz ważne informacje na temat stanu finansów starostwa.

Poważne inwestycje, z których wspominam tylko część, to również wydatki. Powiat był ubogi, więc i budżet posiadał skromny. Na inwestycje w początkach lat 30. zaciągnięto znaczne kredyty w kilku bankach. Wkrótce okazało się, że – jak wynika z prowadzonego przez Dziechciarka „monitoringu” – w ustalonych terminach nie zostaną one spłacone. Wskutek podjętych negocjacji, banki prolongowały terminy spłat, sięgające okresu od 25 do 40 lat.
Józef Dziechciarek w swoich dociekaniach odnośnie do prawidłowego rozliczania finansów publicznych, był niezwykle drobiazgowy. Jak wynika z podręcznych notatek, sprawdzał nawet zużycie paliwa na potrzeby samochodu starosty. Jego dbałość i troska o powiatowe mienie i finanse mogą być przykładem dla współczesnych radnych.

U kresu życia

W ostatnich latach życia podupadł na zdrowiu. Niewątpliwie klęska wrześniowa przyczyniła się do pogorszenia stanu zdrowia żarliwego patrioty. Trawiony chorobą sporadycznie opuszczał mieszkanie. Pod koniec 1939 r. w jego domu pojawili się niemieccy żandarmi z nakazem aresztowania. Widząc go w łóżku, złożonego chorobą, odstąpili. Józef Dziechciarek zmarł tuż przed końcem roku, 29 grudnia 1939 roku. Za swoją społeczną działalność został uhonorowany m.in. Brązowym Krzyżem Zasługi.

                                                                                                 Zdzisław Kluźniak



___________________________
Tekst pierwotnie ukazał się w kwartalniku „Zawiercianin” nr 9, jesień 2011. www.zawiercianin.pl

|   Do góry   |   Strona główna   |

Centrum Inicjatyw Lokalnychwww.cil.org.pl

Newsletter

ALPANET - Polskie Systemy Internetowe