Dawne Zawiercie w fotografiach i opowiadaniach

Stefan Stefański

Październik w Zawierciu i okolicach 1865-1909

Strona główna » Opowiadania » Październik w Zawierciu i okolicach 1865-1909

Rok 1865

Na skutek podania przez Namiestnika w Królestwie, za pośrednictwem Ministra Komisja Likwidacyjna w Królestwie Polskim, podaje do powszechnej wiadomości, iż wynagrodzenia likwidacyjne: (…) Edmundowi Sygietyńskiemu, właścicielowi dóbr Blanowice, położonych w Guberni Radomskiej Powiecie Olkuskim, Gminie Kromołów, wysłane zostało do Kasy Powiatowej w Kielcach celem wypłaty, komu należy; w ilości rs. 10,584 przypadające na mocy rozporządzenia Komisji z dnia 11 (23) Października.
Kurier Warszawski, 26.10 1865 r.

Rok 1906

Zawiercie. Rabunek. Wczoraj na roznosiciela „Dziennika” Jozefa Dobczaka napadło kilku napastników. Odebrało mu 2 rb. 50 kop. gotówką i w końcu pobiło, jednego napastników poznano, jest nim Izydor B.
Dziennik Częstochowski, 4.10.1906 r.

Nowa uczelnia. Wczoraj po nabożeństwie odprawionym przez proboszcza miejscowego ks. Franciszka Ziętarę, odbyło się poświęcenie uczelni Polskiej Macierzy Szkolnej w Zawierciu.
Szkoła mieści się w nowoczesnym budynku p. Chałasińskiego, ceremoniał zaś poświęcenia dopełnił ks. Prałat Barszcz z Kromołowa.

Na uroczysty ten akt zgromadzili się założyciele, rodzice, uczniowie, nauczyciele oraz zaproszeni goście, między innymi przedstawiciele prasy.
W bardzo ciepłych słowach podniósł znaczenie własnej szkoły polskiej dla Zawiercian ks. Barszcz, po czym regent p. Stanisław Gawecki zdał sprawę z działalności założycieli nowej uczelni, po czym wygłosili okolicznościowe przemowy p.p. inż. Terach i inż. Maksymilian Walicki.

Przytaczamy tu ze sprawozdania następujące dane, dotyczące utworzenia szkoły: W dn. 10 września na mocy aktu urzędowego zawiązane zostało Stowarzyszenie udziałowe 8-klasowej szkoły męskiej, ogólnokształcącej, z uczniów dla nowo utworzonej szkoły przeszło 500, z wykładowym językiem polskim i programem Macierzy Szkolnej Królestwa Polskiego. Do aktu stanęły 32 osoby, które rozebrały pomiędzy siebie 70 udziałów dziesięciorublowych, a następnie zrzeszeni, zebrawszy się w dniu 16 września i zaakceptowawszy listę 46 nowych udziałowców, powołali do Zarządu stowarzyszenia szkolnego, który stanowi radę opiekuńczą szkoły, p.p. Maksymiliana Walickiego, Gustawa Gerharda, Leona Rappaporta, Jana Sambora Feliksa Wolskiego, Gustawa Gerhardta, Piotra Starzewskiego, Władysława Rzepkiewicza, ks. Franciszka Zientarę, Józefa Brzezińskiego, Salomona Sojkę i Jana Gwoździa oraz na zastępców p.p. rabina Landa, Bronisława Zakrzewskiego i Gosiewskiego.
Pomimo tak spóźnionej pory, zarząd  zajął się sprawą energicznie i już 1 października przygotował uczelnię o tyle, że w klasie wstępnej i trzech pierwszych mogły rozpocząć się zajęcia.

Taka działalność powinna istotnie służyć przykładem i godna jest uznania.
Tymczasem budżet szkoły obliczono na 11000 rb., czyli Stowarzyszenie szkolne w pierwszym roku istnienia będzie miało deficytu około 2500 rb. gdyż wpływ z wpisów nie przyniesie 3000 rb. Deficyt ów Rada ma nadzieje będzie pokryty z nadwyżką. Można się tego z pewnością spodziewać, gdyż Zawiercie pod względem uspołecznienia nie tylko nie pozostaje w tyle, ale nie daje się nawet prześcignąć większym i zamożniejszym środowiskom, a zatem potrafi swą polska szkolę utrzymać i rozwinąć.

Trzeba tylko, jak słusznie wyraził się referent, abyśmy dla ogólnego dobra wszyscy się zjednoczyli i wytrwali we wspólnej pracy na niwie ojczystego szkolnictwa.
Personel nauczycielski składa się tymczasem z 9 nauczycieli, pod dyrekcją doświadczonego pedagoga p. Józefa Majera.

Przyjętych dotychczas około 80 uczniów, którzy rozmieszczeni zostali, jak następują w klasie wstępnej 18, w klasie I – 18, w klasie II – 28 i w klasie III – 16. Liczba ta z każdym kwartałem powiększać się będzie, gdyż rodzice, nie chcąc, aby dzieci czas traciły, poumieszczali je w szkołach po miastach sąsiednich.

Według ankiety sporządzonej, zarządzonej uprzednio, Zawiercie, nie licząc okolicy, może dostarczyć uczniów dla nowozałożonej szkoły przeszło 500. Opłatę ustanowiono dosyć niską, bo 40 r. rocznie w klasie wstępnej i 60 rb. w klasach następnych.

Uroczystość szkolna w Zawierciu bardzo podniosłe sprawiła wrażenie i wlała w serca gorącą otuchę, że tak postępując możemy być pewni, iż nie zaginiemy, bo odrodzenie narodu od rodzimego szkolnictwa zaczynamy.

Po uroczystości dyrektor zakładów Tow. Akcyjnego „Zawiercie”, inż. Starzewski, zaprosił liczne grono uczestników poświęcenia i podejmował je serdeczną gościnnością.
Dziennik Częstochowski, 10.10.1906 r.

Wybuch bomby. Około godz. 3 po południu na progu mieszkania Franciszka Burzyńskiego w osadzie Kromołów niewiadomy sprawca podłożył bombę dynamitową, która wybuchła. Pomimo, iż w domu B. spało wówczas 16 osób, ofiar w ludziach nie ma. Wskutek wybuchu rozbito szyby w 4 oknach. Podejrzewają, iż sprawcą wybuchu jest sąsiad B., który działał pod wpływem zemsty osobistej.
Goniec Częstochowski, 11.10.1906 r.                

Ujęcie bandyty. Onegdaj ujęto w Zawierciu niejakiego Kapuścińskiego, który już od kilku miesięcy, stojąc na czele bandy, siał postrach w olkuskiem, grasując po dworach i osadach. Herszt ten ukrywał się w gminie Kroczyce, gdzie miał licznych przyjaciół. W tych dniach generał-gubernator wojenny z Kielc zagroził gminie 3000 r. kary, jeżeli nie wyda opryszka. Kapuśniak wywędrował z gminy, ale włościanie, obawiając się, by kary z nich nie ściągnięto, udali się w trop za nim i przydybawszy w Zawierciu, wskazali go policji. Jest on podejrzany, że zabił i zrabował kupca w Pradłach i okradł pisarza z Koziegłów p. Dąbrowskiego. Wczoraj Kapuśniaka odwieziono do Będzina.
Dziennik Częstochowski, 13.10.1906 r.

Pożar. Wczoraj rano wybuchł pożar w zabudowaniach Tow. Akcyjnego „Zawiercie”. Ogień ukazał się w składzie towarów. Pomimo energicznego ratunku skład spłonął. Straty wielkie.
Dziennik Częstochowski, 17.10.1906 r.

Bandytyzm. Onegdaj wieczorem z Zawiercia do Żarek dążyło dwóch mieszkańców. W drodze zaskoczeni oni zostali przez kilku bandytów, którzy odebrali im 9 rb.
Dziennik Częstochowski, 18.10.1906 r.

Rok 1907

Echa rabunku. Zrabowaną szkatułkę siostrom Krzak w Zawierciu z 15 rublami, znaleziono na dachu ustępu jednego z domów familijnych Tow. „Zawiercie” bez pieniędzy.
Goniec Częstochowski, 8.10.1907 r.

Pożary. Wczoraj w osadzie Kromołów pożar zniszczył 18 domów zamieszkanych. Przyczyna pożaru niewiadoma. Straty znaczne.
Goniec Częstochowski, 17.10.1907 r.

Piękny dar. Fabryka Huldczyńskiego w Zawierciu prowadzona zawsze wzorowo, niedawno rozszerzyła swe działy: oto postawiono nową walcownię i trzeci piec martenowski. Pięknie uczcił rozszerzenie fabryki dyrektor p. Gerhard, który z tej okazji przeznaczył fundusz na założenie biblioteki: korzystać z niej będą wszyscy pracownicy. Biblioteka posiada już wiele cennych dzieł treści naukowej i beletrystycznej, a przypuszczać należy, że rozwijać się będzie pięknie. Biblioteka otwarta jest przy szkole fabrycznej i zarządza nią starszy nauczyciel p. Przepiórka.

Samobójstwa. We wsi Łośnice gm. Kromołów u Stefana Makieły znaleziono zwłoki Marianny Orman lat 49, która odebrała sobie życie przez powieszenie. Przyczyna tego kroku nie jest wiadoma

Napad. Przed paroma dniami o godz. 6 wieczorem w Zawierciu do robotnika fabryki Maciejewskiego, Szymona Chrakomicza, który powracał z fabryki, były robotnik fabryki Jan Wójcik dał strzał rewolwerowy, lecz chybił. Wójcika ujęto i oddano władzom sadowym. Napadu dokonano na tle partyjnym.
Goniec Częstochowski, 29.10.1907 r.

Napad.
Przed paru dniami, o godz. 8 wieczorem w Zawierciu przy ul. Porębskiej zraniono kulą rewolwerową mieszkańca Zawiercia, Antoniego Biedronia. Jak sprawdzono, w napadzie brało udział dwóch ludzi, którzy zbiegli.

Rok 1909

Od pewnego czasu, na dystansie Częstochowa – Zawiercie, niepokoi pasażerów młodziutka, 17-letnia izraelitka, chora umysłowo. Zachowanie się jej, co prawda nie obrażające moralności publicznej, ale czasami zbyt drastyczne, sprawia przykre wrażenie. Wypadałoby zwrócić uwagę na nieszczęśliwą, chociażby z tego powodu, że śliczna twarzyczka dziewczęca może być powodem nikczemnych zaczepek ze strony rozbawionych panów, a wałęsająca się bez żadnej opieki i w dodatku dziewczyna niepoczytalna, może stanowić ponętną zdobycz.
Gazeta Częstochowska, 1.10.1909 r.

Zabawa Tow. gimnastycznego.
W niedzielę d. 2 bm. w parku „Bronisławów” w Zawierciu Towarzystwo gimnastyczne urządza wielką zabawę, urozmaiconą licznymi niespodziankami.
Na specjalnie urządzonym boisku odbędą się ćwiczenia gimnastyczne:
1.    Ćwiczenia wolne.
2.    Ćwiczenia wywijałem (wykonają panie)
3.    Ćwiczenia na przyrządach.
4.    Ćwiczenia długimi proporcami.
5.    Ćwiczenia maczugami (panie i panowie).
6.    Piramidy przy oświetleniu bengalskim.

Początek popisów o godz. 3. Na miejscu zabawy urządzone będą bufet, cukiernia i kwiaciarnia.

W razie niepogody zabawa odbędzie się w Domu Ludowym Tow. Akcyjnego „Zawiercie”. Początek zabawy o godz. 2 po południu.
Goniec Częstochowski, 1.10.1909 r.

Polskie Towarzystwo Esperantystów. W sobotę dnia 29 bm. o godz. 7 wieczorem, w domu przeznaczonym dla odpoczynku robotników Towarzystwa Akcyjnego „Zawiercie”, p. Roman Vogel sekretarz Polskiego. Towarzystwa „Esperantystów” w Piotrkowie, wygłosi odczyt o międzynarodowym języku „Esperanto” (odczyt wygłoszony będzie w języku polskim.)
Goniec Częstochowski, 29.10.1909 r.      



Informacje wyszukał i przygotował Jerzy A. Maciążek



Dokonano poprawek pisowni według obecnych wzorców, zostawiając bez zmian tylko ciekawe archaizmy, np. „zawiercki” zamiast „zawierciański”.

|   Do góry   |   Strona główna   |

Centrum Inicjatyw Lokalnychwww.cil.org.pl

Newsletter

ALPANET - Polskie Systemy Internetowe