Dawne Zawiercie w fotografiach i opowiadaniach

Stefan Stefański

Listopad w Zawierciu i okolicach 1845-1924

Strona główna » Opowiadania » Listopad w Zawierciu i okolicach 1845-1924

Rok 1845

Dziennik Urzędowy Guberni Radomskiej z dn. 11 (23) listopada nr 47 rok 1845 s. 708 podany jest wykaz karczem i szynków w „Powiecie Olkuskim za istniejące w myśl postanowienia Rady Administracyjnej z d. 11 (23) lipca 1844 r. uznawanych, do których patenty szynkarskie od dnia 19 czerwca (1 lipca) wydawane będą.
A. Szynki i karczmy we wsiach z kościołami i przy traktach bitych i we wsiach więcej jak 20 dymów liczących – Blanowice 2. Biała Błotna, Biała Wielka /.../”.

Rok 1871

W sobotę nagle zakończył życie Leon Wilkanowski, sekretarz powiatu Andrejewskiego zostawiając w wielkim żalu dość liczną rodzinę i wielu przyjaciół. Zmarły długi czas urzędował na posadzie Burmistrza miasta Szczekociny.
Gazeta Kielecka 28.10.1871 r.

Z decyzji JW Hrabiego Namiestnika w Królestwie Polskim, administrator parafii Skarżyce w powiecie olkuskim Ks. Paweł Włodek, zatwierdzony w obowiązkach Administratora parafii Niegowonice w Diecezji Kieleckiej, Guberni Piotrkowskiej w będzińskim powiecie.
Gazeta Kielecka 31.10.1871 r.

Mzurów dnia 26 listopada 1871 r.
Zadziwiłem się bardzo, że nikt dotąd z okolic powiatu olkuskiego, nie doniósł Redakcji Gazety Kieleckiej o księgosuszu, jaki przed paru tygodniami objawił się w dobrach Lgota Murowana, gmina Kroczyce, we wsi Żerkowice. Zastępując tych, do których by to należało, donoszę, że po energicznym wzięciu się do powstrzymania tej strasznej zarazy władz powiatowych i miejscowych, straży ziemskiej, postawieniu kordonu od strony guberni piotrkowskiej i innych energicznych środkach epidemia ucichła i dotąd nie słychać nic o objawieniu się jej powtórnym – skończyło się na wybiciu przeszło stu sztuk bydła we wsi Żerkowice i dotąd jest spokojnie. Wyręczając wstrętnych do pióra korespondentów Gazety Kieleckiej, którzy o ważniejszych wypadkach z obowiązku zawiadomić ją powinni- ex re księgosuszu wtrącić muszę mój nos Bociani i nagryzmolić Czytelnikom, parę w tym względzie uwag. /.../

Księgosusz lub pomór bydła  – bardzo zaraźliwa, ostro przebiegająca choroba wirusowa bydła i dziko żyjących przeżuwaczy.
Gazeta Kielecka 21.11 (3.XII.) 1871 r.


Rok 1885

Sąd gminny czwartego okręgu powiatu olkuskiego, mieszczący się dotąd w Kromołowie, przeniesiony ma być do Ogrodzieńca.
Kurier Warszawski 22.11.1885 r.

Rok 1901

Kompania z Zawiercia. W dniu Wszystkich Świętych Jasna Góra witała dość liczną, bo około cztery tysiące głów liczącą kompanię z Zawiercia, przybywającą złożyć hołd Marii. Po wygłoszeniu mowy powitalnej przez O. Augustyna Jędrzejczyka, pątnicy wstąpili w progi świątyni Jasnogórskiej, a pokrzepiwszy ducha modlitwą i spowiedzią oraz widokiem obrazu cudownego, dnia trzeciego wrócili do domów. Kompani przewodził czcigodny kapłan kościoła w Zawierciu, ks. Ziętara. Zakres pracy podjętej przez ks. Ziętarę wzbudza podziw i uwielbienie tych, którzy go znają. Wyrazy czci miłości dla niego słyszeliśmy z ust samych pątników. Nie brak też między nimi ludzi zacnych, którzy wytrwale dopomagają mu w jego staraniach około zbawienia bliźnich. Toteż Najświętsza Opiekunka wspiera pobożne Zawiercian prace, skoro bez odpowiednich funduszów, z niczego prawie, powstaje tak świątynia, której budowa paręset tysięcy rubli ma kosztować. Podnieść tu musimy czyn godny naśladowania. Oto kompani osobiście wraz z siostrą towarzyszył dyrektor fabryki p. Piotr Skrzeszewski, dając tym piękniej przykład jednoczenia się wszystkich przed Bogiem w pracy i modlitwie.
Dzwonek Częstochowski, pismo miesięczne ilustrowane, listopad 1901 r.

Rok 1906

Zamach na dyrektora fabryki. Onegdaj w południe powracał z Zawiercia do fabryki Huldczyńskiego dyrektor p. Gerhardt. Kiedy pojazd z p. G. znalazł się w pobliżu fabryki, dano kilka strzałów. Padł koń zabity od razu i furmanowi przestrzelono czapkę, a p. G. wyszedł z zamachu bez szwanku. Sprawcą strzałów był pewien człowiek, który zdołał zbiec. Jest to na dyrektora G. drugi nieudany zamach: a pierwszy raz, było to przed paru miesiącami, do p. G. strzelano w obrębie fabryki, gdzie również strzały go ominęły.
Dziennik Częstochowski 1.11.1906 r.

Aresztowanie.
9 października na szosie z Zawiercia, o 4 wiorsty od Pilicy, czterej ludzie zbrojni (trzej z uczernionymi twarzami, a jeden owiązany chustą) zrabowali furmankę, na której 14 osób (11 mężczyzn i 3 kobiety) dążyło do Pilicy. Na łup bandytów złożyło się 68 rb. 65 kop. w gotówce i dwa zegarki. Po dokonaniu rabunku, bandyci zbiegli w stronę Ogrodzieńca. Lecz w ich liczbie ofiary rabunku poznały dwóch mieszkańców Pilicy. Przeto strażnicy ziemscy wraz z niektórymi gospodarzami urządzili obławę w pobliskich lasach, która jednak do żadnego wyniku nie doprowadziła. Następnie wskutek wiadomości, że do napadu należał niejaki Antoni Jurczyk z Podzamcza, w g. Ogrodzieniec – policja udała się za śladem do Zawiercia, gdzie niebawem tego słynnego złodzieja ujęto i odstawiono do Olkusza. Na śledztwie do winy Jurczyk się nie przyznał, twierdząc, że 9 października nigdzie nie wyruszał. Zeznania świadków mówiły jednak co innego. Ostatecznie Jurczyka przewieziono do Kielc i osadzono w więzieniu.
Dziennik Częstochowski 10.11.1906 r.

Przedstawienie teatralne. W niedzielę d. 1 grudnia w resursie miejscowej pp. Artur i Maria Zawadzcy dają przedstawienie, na które złożą się komedia w jednym akcie, burleski, przedstawienia transformiczne, typy charakterystyczne oraz tańce a la Izadora Duncan. Wobec braku rozrywek publiczność nasza prawdopodobnie przyjdzie chętnie na przedstawienie. Bilety wcześniej można nabywać w resursie.
Goniec Częstochowski 30.11.1906 r.

Huta szklana, która jest nieczynna od trzech miesięcy wskutek strajku, ma być puszczona w ruch za tydzień. Z początku funkcjonować będzie tylko jeden piec, gdyż reszta pieców wymaga gruntownej przeróbki. Robotników zaczęto już przyjmować. Właściciele huty mają wybudować łaźnię dla robotników.
Dziennik Częstochowski 16.11.1906 r.

Rok 1907
W sprawie szkół. Otrzymujemy z prośbą o umieszczenie list następujący: Przed rokiem, gdy otwierano w Zawierciu siedmioklasowe gimnazjum męskie pod egidą Polskiej Macierzy Szkolnej obiecywano naszemu ogółowi wiele dobrego w sprawie wykształcenia młodzieży. Ogól się silił wszystkimi materialnymi sposobami podtrzymać byt nowej szkoły. Zarząd po półtorarocznej usilnej egzystencji przy wpisach po 80 rubli za ucznia rocznie tak mało dbał o wybór personelu nauczycielskiego, że w tych dniach przy wizytacji przez dyrekcję naukową trzy osoby (połowa personelu gimnazjalnego) okazały się bez należytej kwalifikacji do wykładu nauk.

Należałoby, aby Zarząd szkoły wobec ważności kwestji wykształcenia naszej młodzieży, której liczba wynosi 180, postarał się już dawno o odpowiedni personel nauczycielski, mający stosowną kwalifikację, bez względu na prywatne protekcje, bo dobro ogółu przy kształceniu młodzieży powinno być ważniejsze od prywaty. Jeszcze gorzej stoi kwestia kształcenia dziewczynek w Zawierciu, bo za fabrycznymi mieszanymi szkołami jest jedna czteroklasowa z wstępnym i podstępnym oddziałem mająca ok. 150 uczennic płacących od 50 rubli do 150 rubli rocznie wpisowe. Szkoła ta ma lokal ciasny, brudny, wilgotny, kilka lat nieodnawiany; jak zewnątrz taki wewnątrz bez wentylacji, zimą dla oszczędności nieopalony, zimny, utrzymywany niedbale, przy ulicy gdzie panuje największy zgiełk i ruch przeszkadzający nauce dzieci.
Przy wizytacji dyrekcji naukowej okazało się, że personel nauczycielski z małym wyjątkiem nieodpowiedni, bo nieposiadający należytych kwalifikacji; mało pracujący i dbający o pracę nad kształceniem młodych umysłów; w ogóle mało dopowiadający swojemu przeznaczeniu nauczania. Nauka bez systemu traktuje się po macoszemu, aby uczyć, jako rzemiosło. A naukę tę ogół drogo płacić musi.
Wiele osób
zamożnych wysyła swoje córki dla kształcenia do innych miejscowości. A szkoła, bo zdaje się, iż tyleż osobników, ilu liczy obecnie szkoła, znalazłoby się, gdyby ta szkoła była prowadzona racjonalniej i sumienniej i miała odpowiedni personel nauczycielski. Może by kto z ludzi dobrej woli znalazł się do założenia drugiej szkoły dobrze i sumiennie urządził i prowadził umiejętnie, a skorzystałby sam i niemałą korzyść przyniósłby młodzieży żeńskiej, szukającej nauki w innych miejscowościach poza Zawierciem, liczącym do 30 tysięcy ludności i gwałtownie potrzebującym szkoły.
Goniec Częstochowski 12.11.1907 r.

Pożar. O godz. 12 w nocy z 3 na 4 bm. w osadzie Kromołów wybuchł pożar. Ogień wszczął się w oborze należącej do Wigdera Bankiera i niebawem ogarnął 4 domy i 15 spichlerzy, które zgorzały do szczętu. Budynki spalone były zaasekurowanie na sumę 1430 rb., niezaasekurowanego dobytku, jako to zboża w ziarnie, siana słomy, wozów i narzędzi na sumę 14700 rb., budynków zaś 1100 rb. Pożar powstał prawdopodobnie wskutek nieostrożnego obchodzenia się ze światłem przez Wigdera i Isera Bankierów podczas wydobywania paszy.
Goniec Częstochowski 13.11.1907 r.

Wolne głosy.
Szanowny Panie Redaktorze!
W numerze 309 „Gońca Częstochowskiego” p. „Argus” umieścił artykuł o sprawie szkół w Zawierciu. Każde słowo Sz. Autora brzmi głębokim, lecz niestety udanym współczuciem dla dzieci, szkoda tylko, że przytoczone argumenty co do szkół są niezgodne z prawdą. Nie ma zamiaru mówić dużo o kompetencji Sz. Autora w sprawie szkolnej, ani o jego wzniosłych poglądach, co do kwalifikacji nauczycielskich…, lecz, jako nauczycielka jednej z wymienionych przez autora szkół czuję się w obowiązku wykazać mu punkty niezgadzające się z prawdą.
Nie wiem skąd autor czerpał wiadomość co do wizytacj dyrekcji naukowej, lecz będąc naocznym świadkiem takowej, mogę powiedzieć, że znaleziono sprawę szkolną nie tylko w stanie dobrym, lecz otrzymaliśmy dużo pochwał tak co do umiejętności prowadzenia lekcji, jak co do systemu, na który tak narzeka autor.
Co zaś do kwalifikacji odpowiednich, to mogę pocieszyć autora, że posiadamy takowe, co uznała nawet dyrekcja naukowa. Jedna nauczycielka posiada patent zagraniczny, nie jest ona jednak stałą nauczycielką, a zastępczynią chorej, o czym było powiadomiony przy wizytacji inspektor i nie potępił tak tego jak Szan. P. „Argus”. Jedno tylko było niezadowolenie ze strony inspektora, mianowicie, że za mało jest godzin historii Rosji i nie ma doń nauczycielki-Rosjanki, lecz czy to jest karygodne, niech osądzi ogół…
***
Z istotną przyjemnością zamieszczamy list powyższy, bowiem przed paru dniami głos p. „Argusowi” mieliśmy jedynie na względzie wywołanie polemiki celem oświetlenia doniosłej kwestii szkół w Zawierciu (Przyp. Red.).
Goniec Częstochowski 14.11.1907 r.

Lekarz Dentysta Zofia Srebrna po wydoskonaleniu się za granicą przyjmuje w Zawierciu.

Pożar. W d. 11 bm. o godz. 4 i pół po południu powstał pożar we wsi Zawiercie w posesji należącej do Jana Stoleckiego. Przyczyną pożaru było to, iż jeden z bawiących się chłopców zapalił wystającą spod dachu spichlerza słomę.
Goniec Częstochowski14.11.1907 r.

Drożyna chleba. W Zawierciu od pewnego czasu panuje niezwykła drożyzna chleba. Użala się na nią przede wszystkim uboga ludność.  Żałować należy, że w swoim czasie nie zrobiono większych zapasów mąki, aby można było w domu wypiekać chleb. Pożądane jest utworzenie komitetu, który wzięły pod swoją opiekę palącą tę dziś dla Zawiercia sprawę.
Goniec Częstochowski 17.11.1907 r.

W sprawie szkolnej w Zawierciu
Szanowny Panie Redaktorze!
W odpowiedzi na korespondencję niejakiego p. „Arugsa” w sprawie szkół zawierckich, a między innymi i gimnazjum polskiego, proszę uprzejmie o umieszczenie słów następujących:
Istnieje zawsze kategoria ludzi, którzy z pobudek czysto prywatnych, kierowanie osobista niechęcią i urazą, dążą do poderwania autorytetu i powagi pożytecznych instytucji i osób ściśle z niemi związanych.
Usiłują oni w takich razach napaści swe, skierowane faktycznie „ad personam”, przykryć starannie płaszczykiem dbałości o dobro ogółu.  Do tej kategorji bez kwestji zaliczyć należy p Argusa”, który wystąpił z krytyką gimnazjum zawierckiego. Zarzuty p. „Argusa” sprowadzają się do punktów następujących:
1.    Zarząd gimnazjum zdaniem p. „Argusa” nadużył zaufania mało zdziaławszy w sprawie wykształcenia młodzieży, pomimo iż wiele obiecywał zrobić w tym kierunku.
2.    Personel nauczycielski, wykazuje nadal p. „Argus”, nie posiada należytych kwalifikacji i dobrany jest droga protekcji.

Zarzuty powyższe nie posiadają ani odrobiny prawdy.
Zarząd Gimnazjum składa się z ludzi ogólnie szanowanych i znanych, posiada najzupełniejsze zaufanie tutejszych obywateli, w ciągu całego roku zeszłego i obecnie dokłada skutecznie wszelkich starań, aby gimnazjum postawić na dobrej stopie i zapewnić mu materialna egzystencję.
Co się tyczy kwalifikacji nauczycieli, to do wiadomości p. „Argusa” podać możemy, że większość nauczycieli posiada wykształcenie uniwersyteckie, powołani zostali nie drogą protekcji, lecz na zasadzie rekomendacji przełożonych szkół w Warszawie i wszyscy bez wyjątku są wobec władz naukowych w porządku, gdyż zostali przez nie zatwierdzeni. Poza tym nie od rzeczy będzie poinformować p. „Argusa”, świetnie widocznie obznajmionego ze stosunkami miejscowymi, że nauczanie 8-klasowe (a nie 7-klasowe jak mylnie informuje czytelników korespondent z Zawiercia) jest własnością moją a nie Polskiej Macierzy Szkolnej, posiada moją firmę i pozostaje pod moim bezpośrednim kierunkiem; ja też, a nie Zarząd, powołuję nauczycieli.
Na zakończenie nadmienić muszę, że powyższe sprostowanie umieszczam li tylko w celu wyjaśnieniu rzeczy osobom nieznającym stosunków miejscowych; z p. „Argusem” zaś, jako człowiekiem, który ma śmiałość bezczelnie rzucać kłamliwe oszczerstwa i ukrywać się pod przyłbicą pseudonimu polemiki prowadzić nie zamierzam.
Przełożony szkoły J. Majer, Zawiercie, d. 18.XI.1907 r.

Zgon z pijaństwa. Mieszkaniec wsi Góra Włodowska, gm. Włodowice, Karol Drobisz spotkał się na jarmarku w os. Żarkach ze swoim znajomym Turlejem i obydwaj udali się do traktierni, w której upili się do utraty przytomności. Żona Turleja zawiozła obydwóch do domu i męża przy pomocy sąsiada wniosła do mieszkania. Drobisz pozostał na wozie. Na drugi dzień znaleziono go nieżywym.  

Aresztowanie. We wsi Zawiercie dragoni aresztowali dwóch ludzi, którzy strzelali z rewolwerów. Przy jednym z nich znaleziono brauning i 5 ładunków.
Goniec Częstochowski 19.11.1907 r.

Zabójstwo strażnika. Wczoraj o godz. 10 i pól rano, w chwili, gdy młodszy strażnik Dawid Kozłow szedł ul. Marszałkowską do sędziego śledczego, dokąd był wezwany w charakterze świadka, podeszło do niego na starym Rynku trzech nieznajomych ludzi, którzy poczęli do K. strzelać z rewolwerów. Jedna z kul trafiła go głowę, powodując wypadnięcie mózgu. K. zmarł momentalnie. Sprawcy zbiegli.
Goniec Częstochowski 22.11.1907 r.

Zawiercie. Dziś odbędzie się tutaj koncert, który wypełni „Lutnia” częstochowska.

Brak węgla. Od pewnego czasu w Zawierciu odczuwać się daje brak węgla, pomimo inicjatywy w tym względzie miejscowego Towarzystwa Pożyczkowo-Oszczędnościowego, które dba o swych członków, sprowadza miesięcznie po kilka wagonów węgla i ten sprzedaje tanio, bo po 75 kop. za korzec, z odwózką. Ze względu na zbliżająca się pospiesznie zimę należałoby zabezpieczyć zawiercianin w węgiel przez ułatwienie Towarzystwa Pożyczkowo-Oszczędnościowego sprowadzania dziennie po kilka wagonów.
Goniec Częstochowski 24.11.1907 r.

Zawiercie. Też zguba. Czego to ludziska nie gubią! Dotąd słyszeliśmy o zagubionych zegarkach, woreczkach, nawet perukach, nawet garderobie – wszystko to jednak bagatelka w porównaniu ze… zgubionym samowarem na 4-5 garnców wody. Zgubę taka znalazł na Starym Rynku prenumerator nasz p. Aleksander Petrow, zamieszkały przy ulicy Marszałkowskiej nr 16, który prosi o zgłoszenie się do niego po odbiór właścicieli samowara.

Zawiercie. Drożyzna. W osadzie naszej wzmaga się drożyzna produktów: chleb po 9-10 za funt, mięso wolowe funt 13-15 kop.

Wściekły koń. W sobotę z rana z zagrody gospodarza Wincentego Gwoździa, wybiegł koń, który w przystępie wścieklizny pokąsał trzy konie inne, skaleczył w ucho chłopca: kopytami stratował i skopał dość dotkliwie dwie kobiety, którym udzielono pomocy w szpitalu fabrycznym; chłopca skaleczonego wyprawiono do Warszawy do zakładu leczniczego d-ra Palmirskiego. W końcu rozszalałe zwierze upadło i zabiło się na miejscu.
Goniec Częstochowski 27.11.1907 r.

Aresztowanie. W nocy z d. 30 na 31 zeszłego miesiąca żandarmeria, przybyła z Sosnowca, dokonała rewizji u robotników fabryki Huldczyńskiego oraz fabryki Towarzystwa Akcyjnego i aresztowała 18 robotników i 2 robotnice. Aresztowanych odesłano do więzienia w Będzinie.
Goniec Częstochowski 31.11.1907 r.

Rok 1908

Napad i rabunek. Na drodze wiodącej do osady Żarki, we wsi Mrzygłód, trzej nieznani z nazwiska napastnicy obrabowali powracającą z jarmarku Gitlę Gelander, mieszkankę Mrzygłodu, której zabrano 70 rubli. Sprawcy zbiegli i pomimo dokładnych poszukiwań nie ujęto ich.

Bank Handlowy w Warszawie oddział w Częstochowie zawiadamia, że w dniu 23 października (5 listopada) odbędzie się w Zawierciu licytacja ruchomości, a mianowicie: mebli, ubrań, książek i różnych domowych sprzętów stanowiących własność Icka Majera Landau. Licytacja odbędzie się w mieszkaniu dłużnika i wykonana zostanie przez komornika będzińskiego sądu pokoju p. Czajczyńskiego.

Podziękowanie.
Zarząd komisji dochodów niestałych 18 Koła wpisów szkolnych przy gimnazjum w Zawierciu złożył właścicielom kinematografu braciom Rosenberg serdeczne podziękowania, za udzielenie przez nich hojnego datku na rzecz tychże wpisów w charakterze ofiarowania 30 proc. zysku z obrotu w pokazach kinematografu, która to kwota użyta będzie na poparcie młodego szkolnictwa w Zawierciu.
Goniec Częstochowski 12.11.1908 r.

Sprzedaż Obrazów Religijnych J. Śliwińskiego w Zawierciu ulica Siewierska nr 24.


Rok 1910

Spadnięcie pociągu z mostu na kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Widownią strasznej katastrofy była nocy wczorajszej okolica Łaz, tuż na przeciw fabryki cementu Wysoka. Oto ze stacji Łazy wyruszył o godzinie 1 minut 15 po północy w kierunku Sosnowca pociąg towarowy nr 263. Nagle po paru minutach, kiedy urzędnicy stacji zaczęli się już rozchodzić, usłyszeli głuchy urwany łoskot w oddali, po którym zaległa cisza. Kiedy udano się ze światłem w kierunku wysłanego przed chwilą pociągu, straszny zastano widok: na moście kolejowym, rzuconym przez rzeczkę, widniał ziejący dymem i iskrami olbrzymi kadłub parowozu, który jednak szczęśliwym trafem a jak się zdaje jedynie dzięki swojemu znacznemu ciężarowi utrzymał się na szynach; od parowozu tego zwieszał się na łączniku jedynie jednym kołem o zrąb mostu zahaczony tender; wisiał on w powietrzu obok mostu nad wodą; cztery towarowe ładowne wagony, zerwawszy się, spadły z wysokości mostu do wody. Na razie nie wiadome były rozmiary katastrofy. Nieszczęściu dodawał grozy dotknięty wskutek przerażenia rozstrojem nerwowym konduktor tegoż pociągu Zwoliński, co do którego jest obawa obłąkania. O katastrofie rozesłano naturalnie natychmiast depesze do władz kolejowych i stacji sąsiednich, aby nie wypuszczano następnych pociągów, aż do chwili uprzątnięcia toru, co nastąpiło dopiero nad ranem tak, że ruch wznowiono dopiero o godz. 7 rano.
Goniec Częstochowski 18.11.1910 r.

Rok 1912

Przejechani. W środę, w dn. 30. ub. miesiąca o g. 4 po południu parowóz dążący z Myszkowa do Zawiercia na pierwszym przejeździe przy fabryce Towarzystwa Akcyjnego „Zawiercie” przejechał dwóch chłopców. Jeden z nich (izraelita) w drodze do domu zmarł, drugiego (chrześcijanin) opatrzył felczer w ambulatorium fabrycznym Towarzystwa Akcyjnego „Zawiercie”; po opatrunku odesłano go do rodziców do domu.
Goniec Częstochowski 1.11.1912 r.

Poświęcenie. W niedzielę, d. 17 bm. o g. 4 pp. odbędzie się poświęcenie własnego lokalu „Lutni” zawierckiej w domu nr 1 przy ulicy Pocztowej.

Zawiercie. Koncert L. Kocjana. Dziś wieczorem odbędzie się koncert „Lutni” zawierckiej (w Domu Ludowym) ze współudziałem słynnego skrzypka Lucjana Kocjana, o którym prasa niemiecka, włoska, czeska i amerykańska wyraża się z niezwykłym wprost uznaniem. Oto jeden z najpoczytniejszych dzienników chicagowskich „Pionier Press” pisze: „Nie ma wprost drugiego artysty, z którym by można było porównać Kocjana. Olbrzymie, niepospolite wymagania techniczne, opanowania koncertu Czajkowskiego, Kocjan pokazał z precyzją i odczuciem subtelnym, przechodzącym w granice bajeczności itd.”. Sądząc z powyższego koncert dzisiejszy będzie się cieszył zasłużonym w zupełności powodzeniem, zawiercianie wypełnią salę po brzegi.
Goniec Częstochowski 16.11.1912 r.

Skok z pociągu. Pod stacją Zawiercie z pociągu osobowego wyskoczył podróżny, Józef Zejłowski, i uderzony stopniem wagonu pociągu biegnącego po torze sąsiednim, otrzymał ranę w głowę i uległ złamaniu żebra.
Goniec Częstochowski 29.11.1912 r.

Rok 1913

Dzisiejszy koncert Barcewicza. Dzisiaj w sobotę 1 listopada w Domu Ludowym Akc. Tow. „Zawiercie” odbędzie się koncert znakomitego skrzypka, dyrektora warsz. konserwatorium, prof. St. Barcewicza. Nadto w koncercie biorą udział pianistka H. Kostrzyńska i art. dramatyczny Wł. Jarczewski.

Z koncertu mandolinistów. Mandoliniści z Zagłębia sprawili nam zawiercianom prawdziwą niespodziankę i wielką przyjemność, gdyż koncert przez nich dany przeszedł wszelkie oczekiwania. W koncercie brali udział mandoliniści z Częstochowy, Sosnowca i Zawiercia. Imponowała swoją liczebnością i artyzmem orkiestra z Częstochowianki (24 osoby) pod dyrekcją p. Bussela, artysty z Bożej Łaski, który posiada szaloną technikę w grze na mandolinie i specjalnym klarnecie, „brelokiem” zwanym. Nie mniej artystycznie popisywała się orkiestra z Sosnowca pod batutą p. Zawadzkiego, oraz mandoliniści miejscowi pod kierunkiem p. Bergiera, inicjatora zjazdu i twórcy Kółka mandolinistów w Zawierciu, za co należy mu się podzięka i uznanie.

O dworzec w Zawierciu. Pożądanym jest, aby jak najprędzej otworzyć nowa stację kolejową, której gmach od dawna jest wykończony, a do użytku publiczności nie oddany.

Kradzież. Okradziono tu nocą restaurację Arabskiego przy ulicy Blanowskiej. Zabrano wódek i papierosów i papierosów na sumę 267 rubli. Poszkalowanego o kradzież Stanisława M. osadzono w miejscowym areszcie.

Pod adresem „Luny”. Dlaczego zarząd „Luny”, popierany prywatnie przez chrześcijan, drukuje afisze w drukarni żydowskiej?

Taksa na mięso. Jest rzeczą konieczną, aby wprowadzić u nas stałą taksę na mięso, jak to uczyniła Dąbrową Górnicza, a to celem uchronienia Zawiercian od samowoli rzeźników.

Niebezpieczne zabawy. Dzieci robotników z Tow. Akc. „Zawiercie” zamieszkałych w tak zwanych „czerwonych kamienicach” bawią się wieczorami ogniem w ten sposób, że wzniecają ogniska, a rozżarzone węgle wkładają do naczyń blaszanych, dziurkowanych, do których przymocowują długie druty wykręcając nimi młynki, tworzące ogniste koła. Jest to jednak zabawa niebezpieczna, bo może wskutek tego powstać pożar.

Zawiercie. Handel polski
. Praca nad unarodowieniem handlu nie poszła u nas na marne i nie był to słomiany ogień, przepowiadany przez naszych najserdeczniejszych. Właściciele małych sklepików założonych przed paru miesiącami, z każdym dniem powiększają swoje obroty, wprowadzają nowe działy i zaopatrują w coraz większy wybór towarów. Przy tej sposobności zamieszczamy ich spis. Sklepy galanteryjne: Zofia Wesołowska, Władysław Siemiątkowski, Jan Migdał, Olszewski, Stanisław Olszewski i Józef Pałuch. Magazyny mód: Janina Abramson, Z. Kopczyńska, Zofia Stokalska. Galanteria żelazna: Stanisława Strzelecka i „Dźwignia”. Wyroby tabaczne – Zofia Łącka. Magazyny bławatne: Tow. „Przyszłość” i E. Duda. Sklepy wyrobów szklanych: „Samopomoc”. Sklepy szewskie: Teofil Pieńkowski i Józef Cierniak. Składy apteczne: Eliasz Duda, Franciszek Banaś. Skład skór: Józef Dulęba i Wilczyński. Księgarnie i materiały piśmienne Zofia Hubicka i Lubke. Spis chrześcijańskich sklepów spożywczych niebawem.

O taksę żywności. Byłoby bardzo pożądanym, aby władze policyjne normowały co tydzień albo co drugi tydzień ceny produktów spożywczych, gdyż bez tego jesteśmy na łasce i niełasce przekupniów. W ubiegłym tygodniu podniesiono cenę masła do rubla za kwartę, drobiu dokupić się nie można było, bo żydzi nie dopuszczają do kupna z pierwszej ręki. Za kartofle na korce płacono 2, 25-2, 45 kop. Za kopę kapusty od rubla do 1,50 kop.

Z parafii. W miejscowym kościele parafialnym zawarto 5 ślubów. Urodziło się w b. tygodniu 31 dzieci w tym 18 chłopców i 13 dziewczynek. Zmarło 12: 9 chłopców i 3 dziewczynki. Nadto zmarli: Piotr Sochacki lat 71, Antoni Gorczyk lat 70, Józefa Szczurek lat 28, Konstancja Kokczyk lat 75. W parafii Zawiercie w ciągu I kwartału liczba urodzin wynosi 265 w II  216, w III 274, ogółem 755. Zgonów w I kwartale – 144, w II – 113, w III – 139, razem 395. Ślubów zawarto ogółem 88.
Goniec Częstochowski 1.11.1913 r.

Zawiercie. Wykrycie sprawców kradzieży. Sprawców kradzieży wódek w restauracji Arabskiego wykryto i osadzono w miejscowym areszcie.
Fatalny wypadek. W fabryce Huldczyńskiego kran elektryczny zgniótł śmiertelnie ślusarza, Sylwina Ryłko, lat 33. Zmarły osierocił żonę i troje dzieci.
Słuszna skarga. Osoby występujące w miejscowym sądzie gminnym w charakterze świadków, skarżą się, iż podczas sądzenia spraw zmuszeni są wyczekiwać na korytarzu lub na dworze, co wobec zbliżającej się zimy jest bardzo przykre. Warto by zaprowadzić jakąś poczekalnię.
Goniec Częstochowski 8.11.1913 r.

Udogodnienie. Dom Rzemieślniczo-Handlowy „Zagłębie” w Zawierciu chcąc ułatwić pp. kupcom-chrześcijanom dostawę kaszy i soli kuchennej z pierwszej ręki, sprowadza w tych dniach wagon kaszy i soli po cenach możliwie niskich.
Prośba. Uprasza się p. dozorcę kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Zawierciu zarządzenie, aby w alejce kolejowej pozasypywano doły i kałuże, szczególnie przy pierwszym i drugim przejazdach, gdzie formalnie przejść w czasie deszczu nie można.
Kary za hultajstwo. Na mocy rozporządzenia, p. gubernatora piotrkowskiego, osadzono w miejscowym areszcie za „hultajstwo” następujących osobników: Szczepana Piwka, Władysława Burzynę, Władysława Wnuka, mieszkańców gm. Kromołów, Jana Wiboka, Władysława Kochronga, Władysława Greola, mieszkańców gminy Włodowice. Nadto aresztowano w ciągu ubiegłego tygodnia ogółem 39 osób, z których 22 za pijaństwo i awantury uliczne. W ogóle w ostatnich czasach daje się zauważyć coraz więcej pijanych, szczególnie po każdej wypłacie. Smutny to zaiste objaw.
Goniec Częstochowski 9.11.1913 r.
 
Z Zawiercia. Echa koncertu Barcewicza. W spostrzeżeniach i uwagach członków Towarzystwa śpiewaczego „Lutnia” znajdujemy następujące zapytanie: „Czemu to przypisać, że na koncercie naszego króla skrzypków St. Barcewicza dał się zauważyć brak wielu członków Lutni, a nawet znaleźli się i tacy, którzy woleli pojechać na cyrkowe przedstawienie do Katowic. Czyżby więc solidaryzowali się oni z żydami, którzy także, oprócz kilku wybitniejszej inteligencji na koncertach nie byli?”.

Z parafii. W ciągu ub. tygodnia zawarto 6 ślubów, urodzin notowano 36 w tym chłopców 19, dziewcząt 17; zmarło chłopców 15, dziewcząt 18, prócz tego zmarli: Zofia Stefańska lat 60, Jan Chwalba lat 17 (zabity przez pociąg), Józefa Kaszta lat 32, Jakub Ciszewski lat 79, Józef Marzec lat 71, Anastazja Fiutak lat 45, Piotr Dybek lat 38, Bronisława Głarowska lat 71, Katarzyna Cacko lat 66.
Goniec Częstochowski 11.11.1913 r.

Przyjazd ministra oświaty. W tych dniach spodziewany jest przyjazd do Zawiercia Ministra Oświaty, Kasso.

Z przedstawienia dziatwy ze szkoły Tow. Akc. „Zawiercie”. W d. 9, 10 i 11 bm. w sali Domu Ludowego uczniowie i uczennice szkoły fabrycznej Tow. Akc. „Zawiercie” w liczbie 70 dali przedstawienie teatralne, składające się z obrazka historycznego „Łokietek w grotach Ojcowa” i fantazji scenicznej w 3-ch odsłonach przepiękna „Baśń o królowej Róży”. Są to sztuki ze scen amatorskich mało jeszcze znane szerszemu ogółowi, jako wymagające znacznej liczby występujących osób oraz kostiumów. I u nas w Zawierciu długo nad tym debatowano, aż wreszcie, dzięki inicjatywie i ofiarności generalnego dyrektora fabryki Akcyjnej „Zawiercie” p. St. Szymańskiego, sztuki te z prawdziwym przepychem i artyzmem zostały wystawione ku wielkiemu zadowoleniu licznej publiczności, która wciągu trzech dni z rzędu tłumnie zapełniła salę teatralną i owacyjnie oklaskiwała małych artystów. Reżyserowała pani Leo-Rose z Warszawy przy współudziale całego personelu nauczycielskiego na czele swego kierownika p. Piotrowskiego. Kostiumy zostały wykonane na miejscu w szwalni szkolnej pod kierunkiem pp. Gerson Dąbrowskiej, autorki wystawionych sztuk i panny Szrajberówny, nauczycielki robót w szkole Akc. Tow. „Zawiercie”. W przedstawieniu brała udział orkiestra uczniowska tejże szkoły, składająca się z 30 członków w wieku od 8 do 15 lat pod dyrekcją swego nauczyciela muzyka p. Romana Lamparskiego, duszą oddanego uczącej się młodzieży. Młodzi artyści muzycy wykonali bez zarzutów „Poloneza Ogińskiego”, „Marsza” Sobieskiego, „Taniec motylków”, „Poranek”, „Melodię szwedzką” Griega, „Taniec Tyrolski”, „Dumkę Lirnika”, „Walczyka” Bruna i wiele innych. Zespół orkiestry stanowią 3 pierwsze skrzypce, czworo drugich skrzypiec, 3 altówki, 2 kontrabasy, flet, 3 klarnety, 2 trąbki, 2 waltornie, 2 puzony, werbel-bęben, kornety, dzwoneczki słowik instrument. Orkiestra istnieje od 3 lat. /.../ Zaiste wspaniałe widowisko było artystyczną ucztą, na które mogła sobie pozwolić „Akcyjna”, gdzie główny zarząd fabryki w osobie generalnego dyrektora p. Szymańskiego nic dla szkoły nie żałuje i jest dla szkoły niezrównanym protektorem.
Goniec Częstochowski 12.11.1913 r.

Wypadek w szklarni. Robotnik szklarni Reich i Sp. Jan Oruba, wyszedłszy z gorącego pieca, tzw. piekła, do ochłodzenia się na powietrze, został sparaliżowany, utraciwszy mowę i władzę w rekach i nogach.

Szczęśliwy strzał. Osadzono w areszcie 16-letniego Franciszka Węglowskiego, który strzelił z rewolweru do Dawida Borensztajna w celu pozbawienia go życia. Młody przestępca uczynił to za namową 20-letniego Stanisława Fronczaka, którego również aresztowano. Kula wymierzona w Borensztajna trafiła go w łopatkę, ale nie czyniąc mu krzywdy, gdyż odbiła się o sprzączkę od szelek.

Wypadek przy rąbaniu lodu. Józef Dybek, uczeń szkoły szklarskiej w Zawierciu rąbiąc lód dla chorego ojca, obciął sobie palce u prawej ręki.
Goniec Częstochowski 13.11.1913 r.

Zawiercie. Ze Stow. Kupców chrześcijańskich. Stowarzyszenie miejscowych kupców chrześcijan po raz pierwszy sprowadziło z pierwszej ręki wagon cukru… Konkurencja żydowska obniżyła wskutek tego cenę cukru o 25 kop. na kamieniu. Obniżka ta jednak nie przyniosła pożądanego skutku i żydzi jak niepyszni wrócili do cen normalnych, rubli 3 za kamień, tj. po cenie, za jaką sprzedają kupcy chrześcijanie, co stanowi dla żydów różnicę 25 kop., bo przedtem sprzedawali kamień po 3 rb. 50 kop. Stowarzyszenie kupców- chrześcijan w Zawierciu egzystuje zaledwie od kilku miesięcy, liczy obecnie 53 członków, co stanowi dopiero jedna czwartą wszystkich sklepów chrześcijańskich, których jest ogółem 223, na 348 żydowskich. Pożądanym więc jest, aby wszyscy kupcy-chrześcijanie wstąpili w szeregi stowarzyszonych, gdyż od tego zależeć będzie należyty rozwój kupiectwa polskiego w Zawierciu. Kto więc czuje się polakiem-chrześijaninem, któremu dobro ogółu leży na sercu, ten bez wahania powinien zapisać się do Stowarzyszenia, aby swoimi członkowskimi wkładami powiększyć kapitał zakładowy, dający możność sprowadzenia hurtem nie tylko cukru, ale i innych towarów spożywczych i kolonialnych.
Goniec Częstochowski 17.11.1913 r.

Zawiercie. Ku czci św. Cecylii. W niedzielę 23 bm. o g. 9 rano chóry „Lutni” i „Liry” w kościele parafialnym odśpiewają uroczystą wotywę ku czci św. Cecylii. Tegoż dnia o go. 4 pp. w lokalu „Lutni” odbędzie się zebranie towarzyskie przy towarzyszeniu orkiestry własnej, chórów wspólnych żeńskich i mieszanych, oraz występów solowych. Na zakończenie zabawa taneczna.

Z parafii. W ubiegłym tygodniu zawarto 6 ślubów małżeńskich. Urodziło się chłopców 11, dziewcząt 12. Zmarło chłopców 13, dziewcząt 6. Prócz tego zmarły: Bronisława Głazowska – lat 71, i Katarzyna Cacko lat 66.

O półpaski zagraniczne.
Kancelaria gminy Kromołów podaje do publicznej wiadomości mieszkańców tutejszej gminy, że jeżeli kto chce korzystać z półpasków na wyjazd za granicę w r. 1914 obowiązany jest osobiście stawić się do kancelarii gminnej z paszportem i podać się na listę kandydatów. Zapisy przyjmowane będą codziennie od 8 r., do 1 pp., do d. 23 grudnia br. przy tym nadmienia się, że po upływie terminu, prośby lub skargi na ręce p. naczelnika powiatu nie odniosą żadnego skutku i pozostaną bez odpowiedzi.

Aresztowani. W ciągu ub., tyg. aresztowano 36 osób, z których wypuszczono 8, a odesłano do więzienia 15, reszta 13 odsiaduje karę z wyroków sadowych.

Niemądry zakład pijacki. We wsi Mierzęcice pod Siewierzem u gospodarza Walentego Borowiaka odbywało się wesele. Podczas uczty niejaki Wawrzyniec Lasoń podchmielony, założył się z jednym z drużbów, że wypije jednym tchem 2 kwarty spirytusu lub 4 kw. zwyczajnej wódki. Postawiono wiec 8 flaszek spirytusu po 22 kop. i Lasoń zaczął kolejno wychylać jedna po drugiej. Przy piątej butelce padł martwy. Lekarz stwierdził śmierć wskutek zatrucia alkoholem.

Ostrożnie z bronią. We wsi Karlin za Zawierciem służący gospodarza Franciszka Kopcia przez nieostrożność postrzelił w nogę 10-letniego syna chlebodawcy. Po operacji dokonanej przez doktora Bartkiewicza chłopak na drugi dzień dostał silnej gorączki i zmarł.

Przypomnienie. Przypomina się przedsiębiorcom chrześcijańskim o rychłej licytacji na zabrukowanie ulicy Kościelnej, aby nie wypadło tak jak z ulicą Kopalnianą, którą zabrukowali żydowscy przedsiębiorcy.

Wydalanie żydów. Na skutek skargi komisarza włościańskiego sąd  gminny w Zawierciu zdecydował usuniącie z gruntów włościańskich 4 rodziny żydowskich: Dawidów Meserów, Cyllów Felzenstejnów, Mordków  Rotbaumów, Condersów Kamelgornów. Prócz tego czeka jeszcze 11 spraw na rozpatrzenie sądu.
Podobno żydzi miejscowi mają wysyłać w tej sprawie delegacje do Petersburga, celem przyspieszenia zamiany wsi fabrycznej Zawiercie na osadę.
Goniec Częstochowski 20.11.1913 r.

Zawiercie. Pogryzieni przez psa wściekłego.
W dzielnicy zwanej „Argentyna” pies pokąsał Jurczyńskiego Leona lat 25, Zachalskiego Henryka lat 19, Aleksandra Chybowskiego lat 17, Bolesława Imiela lat 9 i Władysława Pośpiecha lat 8. Po zabiciu psa miejscowy weterynarz p. Jantes stwierdził wściekliznę, przeto pokąsanych gmina wysyła do Warszawy do zakładu Palmirskiego.

Pogrzeb. W dniu 21 bm. odbył się wspaniały pogrzeb śp., Jadwigi z Popławskich Mioduszewskiej żony dyrektora huty Reich i Sp. Podczas żałobnej mszy świętej śpiewali soliści „Lutni” pp. Szyprowski „Nie opuszczaj nas” Brzezińskiego. Lamparski i Stykowski duet „Pod krucyfiksem” i Królikowski „O panie, co losy ludzkości” Moniuszki. Po wyjściu z kościoła orkiestra huty pod dyr. p. Piotrowskiej odegrała marsza żałobnego F. Chopina. Mowę wygłosił ks. F. Zientara podnosząc zalety zmarłej jako wzorowej żony, kochającej matki i zacnej obywatelki kraju. Zmarła osierociła siedmioro dorosłych dzieci.

Mięso ze zdechłej krowy
. We wsi Będusz pod Myszkowem Josek Bloch kupił od gospodarza zdechłą krowę w celu sprzedaży mięsa, lecz przeszkodziła temu policja zawiercka, która po oględzinach weterynarza mięso skonfiskowała, a sprytnego rzeźnika oddała pod sąd.

Nowy związek. Związek zawodowy robotników przemysłu pluszowego w Łodzi otwiera filię w Zawierciu, powołując do związku pluszowników z Towarzystwa Akcyjnego „Zawiercie”.

Przedstawienie dziecięce. Dzisiaj o g. 7 wieczorem w domu przeznaczonym dla wypoczynku robotników Tow. Akc. „Zawiercie” dziatwa szkolna odegra jednoaktowy obrazek Marii Gerson Dąbrowskiej pt. „Łokietek w grotach Ojcowa” i „Baśń o Królowej Róży”, fantazja w 3 częściach. W trzech odsłonach tańce: polonez, mazur, polka czeska i tańce zbójnickie. Orkiestra dziecięca pod dyr. P. Lamparskiego z udziałem p. N. Rozenbachowej.

Udogodnienie. Dom Rolniczo-Handlowy w Zawierciu, chcąc ułatwić p.p. kupcom chrześcijanom dostawę kaszy i soli kuchennej z pierwszej ręki, sprowadza w tych dniach wagon kaszy i soli kuchennej po cenach możliwie niskich.

Za nożownictwo i nielegalne posiadanie broni. Mieszkańców Zawiercia Mieczysława Gajka i Jana Rosika skazano na trzy miesiące więzienia – pierwszego sądownie za użycia noża w bójce, drugiego administracyjnie za nielegalne posiadanie broni.

Pożar. W piątek o g. 8 wieczorem w zabudowaniach fabrycznych na Małym Zawierciu wskutek pęknięcia lampy w komórce ze słomą powstał pożar, który został jednakże umiejscowiony i zaalarmowana straż ogniowa została wstrzymana.
Goniec Częstochowski 27.11.1913 r.

Jaszczur u trzody chlewnej. Z powodu epidemii na bydło i trzodę chlewną z polecenia władz zakazano w Zawierciu i okolicy sprzedaży bydła i trzody do czasu zupełnego zaniknięcia choroby u trzody, zwanej „jaszczur”. Rzeźnicy miejscowi zmuszeni są sprowadzać bydło i wieprze z dalszych okolic.

Zamknięcie lombardu żydowskiego. Wskutek braku poparcia przez chrześcijan-lombard miejscowy, będący w rekach żydowskich od 1 grudnia, b.r. zostanie zamknięty. Ostrzega się więc mających w tym lombardzie zastawy, aby przed 1 grudnia wykupili, bo w przeciwnym razie mogą mieć trudności.
Goniec Częstochowski 28.11.1913 r.

Zawiercie. Z Towarzystwa Krajoznawczego. W miejscowym Tow. Krajoznawczym 25 bm. odbył się dla członków odczyt p.t. „Zarys kultury polskie” wygłoszony przez p. Sujkowskiego, prezesa Towarzystwa Krajoznawczego w Sosnowcu. Za odczyt niezwykle zajmujący prelegenta nagrodzono oklaskami.

Żydowska czy ogólna. W Zawierciu są dwie kasy pożyczkowo-oszczędnościowe – jedna tak zwana Kościelna a druga Żydowska, na co zarząd kasy gniewa się mocno, tytułując ją kasą „ogólną”. A tymczasem w dzień żydowskiego Nowego Roku i w Sądny Dzień kasa ta była zamknięta. Rodzi się więc pytanie – jak tytułować wspomnianą kasę?  

Cuchnący staw. U zbiegu ulic Aptecznej i Siewierskiej jest stary staw, należący do Poręby, który zamiast czystym piaskiem wysypuje się stopniowo śmieciami z całego Zawiercia, nadto służy on za kanał ściekowy zatruwający powietrze. Władze miejscowe winny zmusić zarząd Poręby do uporządkowania tego zbiornika zarodków chorobotwórczych.
 
Jeszcze dorożkarze. Oprócz numeracji dorożek należałoby ubrać dorożkarzy w liberię i zaopatrzyć dorożkarzy w taksę, bo dziś pasażerowie zależą od łaski woźniców, którzy czasami żądają bajecznych opłat.

Dymisja nauczycieli prywatnych w szkole fabrycznej Huldczyńskiego.

W tych dniach otrzymało dymisje 6 osób z personelu nauczycielskiego, a mianowicie p.p. Budny, Ryba, Tutka, Kozłowski i panny: Kossakowska i Czajkowska. Nieporozumienie wynikło na tle stosunków koleżeńskich.
Goniec Częstochowski 31.11.1913 r.

Rok 1914

We wsi Chechło w Zagłębiu zbłąkane kule zabiły w środę 2 dążących do domu piekarzy.

W okolicy Zawiercia konie wojskowe, zapewne zgłodniałe albo ranne, zdychają na polach. Toteż pełno wszędzie trupów końskich, które zaczynają gnić.
Goniec Częstochowski 24.11.1914 r.

Rok 1916

„Kurier Zagłębia” pisze, że po wykończeniu robót robotnicy, zatrudnieni w oddziale „draparni” w fabryce Tow. Akcyjnego „Zawiercie”, otrzymali zwolnienie od zajęć. Obecnie czynna jest tylko kotłownia, obsługująca elektrownie, gdzie zatrudnionych jest tylko kilkudziesięciu robotników. Z chwilą ostatecznego wstrzymania robót w fabryce, utracą też posady majstrowie i urzędnicy, którzy dotychczas pobierali część normalnego wynagrodzenia.
Gazeta Łódzka, organ narodowy 1.11.1916 r.

Rok 1924

Sanacja „ZAWIERCIA”. Długi wynoszą ok. milion dolarów. Włoscy finansiści zrywają pertraktacje. Zastaw akcji „Zawiercia” Krakowska firmą Faiwel ofiarą. Możliwość interwencji rządowej.
„Republika” pierwsza zwróciła uwagę na położenie finansowe tow. akc. „Zawiercie”. Niewłaściwa gospodarka finansowa w tych ogromnych zakładach doprowadziła do tego, iż długi, na które nie ma pokrycia wynoszą około 1 miliona dolarów. Gdy na wiosnę bieżącego roku powaga sytuacji wystąpiła w całej pełni, zarząd „Zawiercia” wytężył wszystkie swe siły w kierunku przeprowadzenia sanacji, dla której zrealizowania należało przede wszystkim uruchomić fabrykę. Jednak zupełny brak środków obrotowych stanął temu na przeszkodzie. Po szeregu nieudanych prób zawiązano kontakt z triesteńskim towarzystwem „Stigmat”, które oparto o „Banca Commerciale” w Mediolanie, potrzebnej ilości surowca miało dostarczyć i zaopatrzyć „Zawiercie” w kapitał obrotowy. Po długich pertraktacjach usunęła się „Banca Commerciale” pod pozorem niemożności rozpraszania się w chwili, gdy objęła sanację masy majątkowej Castiglionego (…) Poza tym „Zawiercie” prowadzi pertraktacje wielkim hurtownikiem, jak Eitington i Grossleit. Tow. akc. Eitington jest bardzo mało zaangażowane, jako wierzyciel, podczas gdy firma Grossleit jest poważnie zainteresowana w przeprowadzeniu sancji. Podobnie ma się sprawa z krakowską firmą, Faiwel, która poniosła kolosalne ofiary w związku z niewypłacalnością tow. akc. „Zawiercie” – Firma ta podobnie jak Grossleit była żyrantem pewnych zobowiązań „Zawiercia”. Grossleit firma bardzo zasobna, wykupywała zobowiązania „Zawiercia” i jakkolwiek poniosła znaczne ofiary, to jednak nie podcięła przez to podstaw swego interesu. (…)
Republika, Kurier Handlowy, Łódź 13.11.1924 r.

Informacje wyszukał i przygotował Jerzy A. Maciążek



Dokonano poprawek pisowni według obecnych wzorców, zostawiając bez zmian tylko ciekawe archaizmy, np. „zawiercki” zamiast „zawierciański”.

|   Do góry   |   Strona główna   |

Centrum Inicjatyw Lokalnychwww.cil.org.pl

Newsletter

ALPANET - Polskie Systemy Internetowe