Dawne Zawiercie w fotografiach i opowiadaniach

Stefan Stefański

„Macierz” zawierciańskiej oświaty

Strona główna » Opowiadania » „Macierz” zawierciańskiej oświaty

Oferta szkolnictwa ponadpodstawowego w Zawierciu i okolicach jest bardzo bogata pod względem ilości szkół i kierunków kształcenia. Utrzymanie takiej infrastruktury szkolnej staje się powoli sztuką przy panującej mizerii budżetowej. Warto zatem przypomnieć o roli i sposobach działania Polskiej Macierzy Szkolnej. Była to organizacja bardzo zasłużona dla tworzenia podwalin szkolnictwa ponadpodstawowego zarówno w okresie powstawania infrastruktury miejskiej w Zawierciu, jak również w latach międzywojennych. Poprzez swą działalność miała znaczący wpływ na rozwój oświaty szkolnej i pozaszkolnej.

Początki

Na progu industrializacji, po utworzeniu Towarzystwa Akcyjnego „Zawiercie” (1878), następował gwałtowny przyrost ilości mieszkańców w powstających jak grzyby po deszczu nowych osadach fabrycznych. Robotnicy przybywali w okolice Zawiercia całymi rodzinami, razem z dziećmi. Dla tych ostatnich dostęp do szkół początkowych był utrudniony. Funkcjonowały one bowiem w systemie gminy wiejskiej.

Dodatkową przeszkodą był istniejący podział administracyjny. Warunki sprzyjające rozwojowi sieci szkolnej i ułatwieniu dostępu do wiedzy dla małych mieszkańców osiedli fabrycznych powstały z chwilą przeniesienia gminy Kromołów do guberni piotrkowskiej (1879) i przyłączenia Zawiercia Dużego (1884) do gminy Kromołów. Dwie gminne szkoły początkowe (istniejące już wcześniej) w dalszym ciągu nie były w stanie podołać oczekiwaniom. Pierwszy krok w kierunku rozwoju sieci szkolnej uczynili zawierciańscy ewangelicy. Założona przez nich szkółka dla młodych ewangelików funkcjonowała do 1892 r., gdy zostali zmuszeni do opuszczenia pomieszczeń wynajmowanych od TAZ.

Stało się tak z dwóch powodów. Okazało się, że placówkę założono wbrew przepisom obowiązującym wówczas w Królestwie Polskim. Jednocześnie wchodził w życie przepis o obowiązku tworzenia szkół fabrycznych przez zakłady zatrudniające powyżej 1000 robotników. W pomieszczeniach opuszczonych przez ewangelików zaczęła więc funkcjonować szkoła fabryczna TAZ. Była to druga szkoła fabryczna w Zawierciu. Jeszcze przed wejściem w życie wspomnianych przepisów działała bowiem szkoła początkowa dla dzieci pracowników Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej.

Natomiast na pierwszą szkołę średnią mieszkańcy zawierciańskich osad czekali do 1898 r., gdy Helena Malczewska założyła tzw. pensję – gimnazjum dla dziewcząt. Z kolei chłopców pragnących kontynuować naukę posyłali zawiercianie do Będzina, Częstochowy, a nawet do Piotrkowa.

„Macierz” w Zawierciu

W 1905 r. grupa intelektualistów założyła organizację Polska Macierz Szkolna. W gronie jej twórców znalazł się m.in. Henryk Sienkiewicz. W Warszawie w pierwszym roku działalności powstało 21 kół PMS, a 79 na prowincji. Wśród nich wymieniane jest również zawierciańskie koło, które w końcu roku osiągnęło liczbę 899 członków, a prezesem wybrano Maksymiliana Walickiego. Jeszcze w tym samym roku rozpoczęto starania o utworzenie w Zawierciu gimnazjum męskiego. Idei tej towarzyszyło wielkie zaangażowanie mieszkańców zarówno samego miasta, jak również okolicznych miejscowości.

Fundusze na uruchomienie szkoły gromadzono w każdy znany wówczas sposób. Gdy we wrześniu 1907 r. w parku Bronisławów zorganizowano festyn połączony ze zbiórką pieniężną na ten cel, oprócz mieszkańców Zawiercia uczestniczyli w nim również częstochowianie. Atrakcją loterii fantowej był jeleń, podarowany przez dyrektora huty – Gerharda. 5 października 1907 r. miała miejsce uroczystość poświęcenia ośmioklasowego gimnazjum filologicznego przy ulicy Blanowskiej. Jego pierwszym dyrektorem został Józef Mejer, a nauczycielami byli m.in. ks. Cugowski, Berg, Dietl…

Zawierciańskie koło założyło też ochronkę dla dzieci w wieku 7-10 lat, do której uczęszczało 120 maluchów, a ich prace były eksponowane na Wystawie Przemysłowo Rolniczej w Częstochowie w 1909 r. W maju 1907 r. powstał okręg zawierciański PMS, obejmujący swoim działaniem 10 okolicznych gmin. Skoncentrowano się na wspieraniu ochronek, w których dzieci chłopów i robotników mogły liczyć na bezpłatną opiekę i naukę, gdy dorośli pracowali.

O funkcjonowaniu ochronek w okolicach Zawiercia do momentu powstania II Rzeczypospolitej posiadamy niewielką i fragmentaryczną wiedzę. O znaczeniu i wkładzie PMS w wychowanie najmłodszych może świadczyć rodzinna anegdota. Jeden z moich wujów na spotkaniach rodzinnych przechwalał się, że nikt nie ma tak solidnego wykształcenia, jak on. Szczycił się tym, że skończył dwie pierwsze klasy szkoły powszechnej i… ochronkę.

Z końcem 1907 r. w wyniku wcześniejszego wprowadzenia stanu wojennego (wystąpienia robotnicze w Królestwie Polskim) wszedł w życie zakaz działalności organizacji i stowarzyszeń o charakterze narodowym. Zasiane ziarno jednak zakiełkowało. Założone gimnazjum i ochronki w dalszym ciągu funkcjonowały.

Z myślą o przyszłości kształcenia

Przypominając o wkładzie Polskiej Macierzy Szkolnej w budowę systemu edukacji na ziemi zawierciańskiej, nie sposób pominąć znaczenia jej działań w zakresie kształcenia kadr nauczycielskich. Jest to również ciekawy przyczynek do procesu postępowania feminizacji tego zawodu.

Po wybuchu I wojny światowej zawierciańskie szkolnictwo zostało w wieloraki sposób dotknięte skutkami konfliktu. Jesienią pierwszego roku wojny, w czasie bitwy w okolicach Zawiercia wiele szkół zostało zdewastowanych, zamienionych na wojskowe lazarety i miejsca zakwaterowania żołnierzy. Wcześniej okolice Zawiercia opuściła znaczna część rosyjskich nauczycieli, często znienawidzonych. Po odsunięciu się frontu na wschód, Zawiercie powracało do „normalności” (głód, epidemie, brak pracy), co zostało zaakcentowane przez nowe władze okupacyjne nadaniem praw miejskich (1915). Kiedy więc w 1916 r. reaktywowano Polską Macierz Szkolną, to właśnie przy aktywnym wsparciu finansowym organizacji i jej prezesa – Antoniego Osuchowskiego, utworzono Seminarium Nauczycielskie Żeńskie. Po upaństwowieniu szkoły w 1921 r., za swojego patrona placówka obrała właśnie jego.

Absolwentki tego seminarium od 1921 r. (nauka trwała 5 lat) i jeszcze długo po 1945 r. stanowiły trzon kadry nauczycielskiej okolic Zawiercia. Życie jest jednak pełne paradoksów. Za pierwszego absolwenta szkoły należy bowiem uznać Konstantego Ćwierka – znanego zagłębiowskiego dziennikarza, który jako ekstern zdał egzamin pedagogiczny w Seminarium Nauczycielskim w Zawierciu 24 czerwca 1916 r.

Podwaliny szkolnictwa zawodowego

Za początek szkolnictwa zawodowego należy uznać rok 1919. Dokształcająca Szkoła Rzemieślnicza mieściła się przy ulicy Blanowskiej – prawdopodobnie lekcje odbywały się w budynku Gimnazjum Męskiego w soboty i niedziele.

W 1927 r. przy ulicy Kopalnianej (dziś Obr. Poczty Gdańskiej) rozpoczęto wznoszenie nowego budynku dla Szkoły Rzemieślniczo-Przemysłowej Polskiej Macierzy Szkolnej. W roku 1929/1930 uczęszczało do niej 132 uczniów, a w 1933/1934 już 237. W latach 1927-1937 zawierciańskie placówki kształcenia zawodowego PMS ukończyło 246 osób. 12 maja 1939 r. szkołę tę przekształcono na Prywatne Męskie Trzyklasowe Gimnazjum Mechaniczne Polskiej Macierzy Szkolnej.

Budżet tej zasłużonej dla Zawiercia organizacji zamykał się w 1937 r. kwotą 199 774,22 zł. Działka ze szkołą również należała do PMS. Prowadzenie działalności oświatowej nie było rzeczą łatwą zwłaszcza w okresie największego kryzysu w dziejach miasta. Dla przykładu: wpływy na konto Polskiej Macierzy Szkolnej w Zawierciu w 1934 r. wyniosły 66 036,51 zł, a wydatki 74 607,39 zł.

Oświata pozaszkolna

Kursy dla analfabetów, wykłady oświatowe, przedstawienia teatralne – to tylko wybrane tematy z szerokiego spektrum ofert kształcenia, proponowanych mieszkańcom Zawiercia i okolicznych gmin. Kilka lat temu jeden z moich znajomych przyniósł książkę znalezioną w składzie makulatury. Intrygująca była pieczątka odbita na wielu kartach – z napisem „PMS”. Polska Macierz Szkolna prowadziła bowiem w latach trzydziestych dwie biblioteki – jedną stałą, mieszczącą się przy ul. Kościuszki 33, a także jedną wędrowną. W zbiorach bibliotecznych PMS posiadał wówczas 3740 książek – dla porównania w 1907 r. było to 2335 tomów.

To oni nieśli kaganek oświaty

Od czasu do czasu słychać narzekania na nadmierne koszty utrzymania placówek oświatowych, wysokość składek na komitet rodzicielski itp. W takich czasach warto przypomnieć osoby, które jako pionierzy i społecznicy budowały podwaliny zawierciańskiej oświaty, nie skąpiąc przy tym grosza i osobistego zaangażowania: Maksymiliana Walickiego, Michała Terecha, Józefa Mikulińskiego, Piotra Kuchtę, Stanisława Szymańskiego, ks. Franciszka Zientarę, ks. Bolesława Wajzlera, Henrykę Jakliczową, Franciszka Giertycha i ks. Franciszka Pędzicha… To oni rozpoczęli proces tworzenia współczesnej infrastruktury oświatowej. Przed zawierciańskimi społecznikami XXI wieku, kontynuatorami dzieła Polskiej Macierzy Szkolnej, stoi zadanie tylko z pozoru o wiele prostsze, ale równie trudne.

                                                          Zdzisław Kluźniak

__________________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w kwartalniku „Zawiercianin” nr 10, zima 2011. Cały numer można przeczytać pod adresem: www.zawiercianin.pl/dokumenty/zawiercianinzima201104.pdf

 

Podopieczni ochronki PMSDawna szkoła rzemieślnicza PMSfragment świadectwa szkolnego z pieczęcią zawierciańskiej PMS
Dawna szkoła rzemieślnicza PMS
Dawna szkoła rzemieślnicza PMS
fragment świadectwa szkolnego z pieczęcią zawierciańskiej PMS
fragment świadectwa szkolnego z pieczęcią zawierciańskiej PMS

|   Do góry   |   Strona główna   |

Centrum Inicjatyw Lokalnychwww.cil.org.pl

Newsletter

ALPANET - Polskie Systemy Internetowe